W okresie od marca do lipca roczna dynamika krajowej produkcji przemysłowej spadła z rekordowego poziomu 23,5% do 6%. Ten 17,5-pkt spadek tempa wzrostu produkcji stanowi najbardziej gwałtowne 4-miesięczne spowolnienie od początku lat 90. Poprzednie porównywalne 4-miesięczne spadki dynamiki miały miejsce pomiędzy IX 97 a I 98 (-12,8 pkt proc.), oraz w okresie XII 99-IV 2000 (-13,7 pkt proc.). W obu tych przypadkach takie ostre wyhamowanie tempa wzrostu w naszym kraju bezpośrednio poprzedzało/towarzyszyło "pękaniu baniek" inwestycyjnych na świecie: w pierwszym przypadku "azjatyckiej", w drugim przypadku "technologicznej".
W dwu poprzednich cyklach koniunkturalnych spadek rocznego tempa wzrostu produkcji o przynajmniej 17,5 pkt proc. ze szczytu zajmował odpowiednio 15 miesięcy (VI 97-IX 98) i 12 miesięcy (XII 99-XII 2000). Tym razem wystarczyły cztery miesiące. Wydaje się oczywiście, że głównym powodem wysokiej dynamiki wzrostu na początku roku i niskiej począwszy od maja było zaburzenie spowodowane wejściem Polski do UE. Obecny poziom tempa wzrostu produkcji wydaje się w miarę zgodny z tym, czego można się było spodziewać na podstawie zmian stóp procentowych i kursu walutowego w okresie minionego roku.
Owe lipcowe 6% można by uznać więc za poziom lokalnej równowagi. Główne pytanie brzmi: czy tempo wzrostu, które w pierwszych miesiącach roku w sztuczny sposób odchyliło się w górę wobec "naturalnego" poziomu, teraz "przestrzeli" z kolei w drugą stronę, wskutek niedoboru popytu, który został zaspokojony przed 1 maja? Do tej pory dostosowanie naszego rynku akcji do zmienionych warunków nastąpiło również głównie na poziomie rocznej dynamiki indeksów (istotnie skorelowanej z dynamiką produkcji). W przypadku WIG spadała ona z 78% w marcu do 20% obecnie. Obecna sytuacja techniczna indeksów głównych rynków akcji na świecie wydaje się identyczna z tą z drugiego tygodnia maja 2002 r., co sugeruje możliwość ostatniego - poprzedzającego poważniejsze ochłodzenie koniunktury począwszy od września - kilkudniowego ataku popytu również na naszym rynku.