W czwartek rynek nie mógł się otrząsnąć po kontrze podaży z poprzedniego dnia. Presja sprzedających była widoczna głównie w sektorze bankowym, natomiast straty odrabiały KGHM i PKN. W efekcie WIG20 prawie nie zmienił swojej wartości i wyniósł 1701,5 pkt. Na szerokim rynku prawie tyle samo spółek wzrosło co zniżkowało. Obroty były jedną czwartą większe niż dzień wcześniej i przekroczyły 230 mln zł. Największy w tym udział znów miała Telekomunikacja. Trzeci dzień z kolei właściciela zmieniło ponad 2 mln akcji. W lipcu i w pierwszych trzech tygodniach sierpnia dzienny wolumen ani razu nie przekroczył 2 mln sztuk. Ożywienie handlu nie przekłada się na lepsze notowania. Kurs wczoraj nie zmienił się i pozostał na poziomie 14,15 zł. Zatem w dalszym ciągu jest zaledwie 25 gr wyższy od tegorocznego minimum.

WIG-Banki stracił wczoraj ponad 1%, a najbardziej przyczynił się do tego BPH. Jego papiery zostały przecenione o 3%, do 386 zł. O 1,3% w dół poszła cena Pekao. Trudno tę zniżkę wiązać z czym innym, jak zaniepokojeniem inwestorów szybkim tempem podwyżek stóp procentowych, które w związku z rosnącym oprocentowaniem depozytów podniosą koszty pozyskiwania kapitału.

Wśród mniejszych spółek uwagę zwracało odbicie kursu SM-Media o ponad 7%, do 34,2 zł. Największy wolumen od debiutu wystąpił w przypadku JC Auto. Blisko 5% zyskały walory ATM Grupa, ale właściciela zmieniła zaledwie 1 akcja. Po gwałtownym wzroście sprzed tygodnia szybko w dół idzie cena TU Europa. W czwartek obniżyła się o ponad 11%, do 29,3 zł i jest niższa o połowę niż w poprzedni czwartek.