Reklama

NBP: Inflacja osiągnie górną granicę celu w 2006 roku

Warszawa, 31.08.2004 (ISB) - Projekcja inflacji banku centralnego, sporządzona przy założeniu braku zmian wysokości stóp procentowych, zakłada, że inflacja zacznie spadać w 2005 roku, tak by w 2006 roku osiągnąć górną granicę celu, tj. 3,5%, podał Narodowy Bank Polski (NBP) w "Raporcie o inflacji. Sierpień 2004 r.", opublikowanym we wtorek.

Publikacja: 31.08.2004 11:13

W projekcji sporządzonej na podstawie informacji dostępnych do końca drugiej dekady lipca napisano, że dynamika cen konsumpcyjnych rosłaby przez następne trzy kwartały wskutek wysokiego tempa wzrostu cen ropy naftowej i żywności, oraz trwającego ożywienia gospodarczego.

Według szacunków NBP zawartych w projekcji wzrost cen żywności na poziomie 9% r/r będzie powodować utrzymanie się inflacji na stosunkowo wysokim poziomie do pierwszego kwartału 2005 roku. Natomiast wzrost ceny ropy naftowej będzie wywierał presję na wzrost inflacji do końca 2004 roku, a w 2005 roku stanie się czynnikiem powodującym spadek dynamiki CPI.

"Spadek inflacji rozpocznie się w 2005 roku, gdy - zgodnie z ocenami ekspertów - wstrząsy podażowe zaczną stopniowo wygasać" - czytamy w raporcie.

Przy utrzymaniu stóp procentowych na poziomie z czasu sporządzenia projekcji, NBP prognozował, że "spadek inflacji będzie jednak procesem powolnym, a jej powrót do górnej granicy dopuszczalnych odchyleń od celu inflacyjnego nastąpi dopiero w 2006 r.".

"Zgodnie z projekcją, przy założeniu stałych stóp procentowych, prawdopodobieństwo utrzymania się inflacji powyżej celu inflacyjnego 2,5% w latach 2005-2006 jest wyższe niż prawdopodobieństwo tego, że inflacja znajdzie się poniżej celu" - czytamy także.

Reklama
Reklama

Inflacja wyniosła w lipcu 4,6% r/r podczas gdy ciągły cel inflacyjny NBP to 2,5% +/- 1 pkt proc. Wiceprezes banku Krzysztof Rybiński, pod którego kierunkiem powstała projekcja, zapowiadał wcześniej, że inflacja może obniżyć się do 2,5% na koniec 2005 roku pod warunkiem, że Rada Polityki Pieniężnej (RPP) będzie podejmowała właściwe decyzje odnośnie stóp procentowych.

Rada argumentowała ostatnią podwyżkę stóp procentowych, która wyniosła 50 pb wobec oczekiwanych 25 pb, właśnie wnioskami płynącymi z projekcji inflacji zawartej w raporcie o inflacji.

Projekcja została sporządzona przy założeniu deficytu budżetowego w 2005 roku na poziomie 35 mld zł i wzroście wydatków budżetowych 2006 roku w związku z waloryzacją świadczeń rentowych i emerytalnych.

NBP podał, że w horyzoncie projekcji zmieniać się będzie rola poszczególnych czynników wzrostu PKB. Już w 2005 roku eksport netto przestanie być czynnikiem zwiększającym tempo wzrostu, a stanie się nim popyt wewnętrzny, przede wszystkim inwestycyjny.

Inwestycje mogą jednak rozwijać się nieco wolniej ze względu na niepewność co do perspektyw popytu w gospodarce, związaną z wysoką inflacją i nieznacznym wzrostem zatrudnienia w 2005 roku (nieco powyżej 1% średniorocznie). "Jednocześnie, oczekiwana realna aprecjacja złotego będzie hamowała popyt zewnętrzny na polskie produkty" - czytamy dalej.

"Przy takim scenariuszu, tempo wzrostu PKB w latach 2005-2006 wyniesie 4,5-5,5%" - uważa NBP.

Reklama
Reklama

W raporcie powtórzono także wcześniejsze szacunki wzrostu PKB w drugim kwartale, który ma wynieść ok. 6,0% wobec 6,9% w pierwszym kwartale. NBP zwraca także uwagę, że zmniejszyła się niepewność związana z trwałością ożywienia gospodarczego - głównie dzięki danym Głównego Urzędu Statystycznego (GUS) o inwestycjach i poprawie wyników przedsiębiorstw w pierwszym półroczu 2004 roku.

W 2004 roku NBP spodziewa się zmniejszenia deficytu obrotów bieżących w porównaniu do 2003 roku, kiedy to wyniósł 3,66 mld euro.

Wynikać to będzie ze spadku deficytu obrotów towarowych dzięki wzrostowi eksportu i zwiększeniem nadwyżki w transferach bieżących w wyniku napływu środków z Unii Europejskiej.

"Deficyt obrotów bieżących będzie się kształtować na bezpiecznym poziomie. Ponadto będzie on finansowany w całości napływem kapitału zagranicznego w postaci inwestycji bezpośrednich" - czytamy w raporcie.Od 2005 roku NBP oczekuje stopniowego pogorszenia bilansu płatniczego spowodowanego szybszym wzrostem importu.

"Nadal jednak napływ kapitału zagranicznego w postaci inwestycji bezpośrednich umożliwi w znacznej części sfinansowanie deficytu obrotów bieżących" - czytamy także.

Zdaniem autorów raportu w najbliższym czasie na wartość polskiej waluty będzie wpływać stan realizacji reform finansów publicznych oraz zmiany w dysparytecie stóp procentowych pomiędzy Polską i jej partnerami handlowymi.

Reklama
Reklama

"W średnim i długim horyzoncie czasowym w kierunku wzmocnienia polskiej waluty powinny natomiast oddziaływać oczekiwany wzrost napływu bezpośrednich inwestycji zagranicznych oraz napływ netto środków z funduszy Unii Europejskiej. Ponadto aprecjacji złotego powinny sprzyjać szybszy wzrost gospodarczy w Polsce niż u głównych partnerów handlowych oraz utrzymywanie się bezpiecznego salda na rachunku obrotów bieżących" - czytamy w raporcie o inflacji. (ISB)

qk/tom

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama