"Od września natomiast będzie stopniowo następować zmniejszanie inflacji do marca przyszłego roku, podczas gdy od kwietnia do lipca inflacja będzie bardzo szybko spadać do okolic 2% r/r" - powiedział Gronicki dziennikarzom.
Na koniec 2005 roku inflacja wyniesie ok. 2,8% r/r.
Minister powiedział też, że nie zgadza się z opublikowaną we wtorek projekcją inflacyjną Narodowego Banku Polskiego (NBP), według której w przypadku braku zmian wysokości stóp procentowych inflacja obniżyłaby się w okolice górnej granicy celu inflacyjnego, czyli 3,5% r/r, dopiero w 2006 roku.
"Nie zgadzam się z tą projekcją, uważam, że bazuje ona na bardzo pesymistycznych założeniach cen ropy naftowej, cen żywności, inflacji płacowej. [...] Wobec tego traktuję ją jako bardzo pesymistyczną prognozę ostrzegawczą" - powiedział minister finansów.
Jego zdaniem trudno się spodziewać, aby żądania płacowe były zbyt wysokie, choć na pewne wzrosną, przy bezrobociu na poziomie prawie 20%.