- Rząd musi natychmiast wycofać projekt z parlamentu - powiedział wczoraj Andrzej Malinowski. - Projekt jest zły i nieprzemyślany. To szkodnictwo gospodarcze - dodał. Po raz kolejny wymienił także spodziewane skutki wprowadzenia podwyżek. Jego zdaniem, część przedsiębiorców zamknie swoje firmy, część splajtuje, inni powiększą "szarą strefę". W efekcie wzrośnie bezrobocie, a rząd i tak nie uzyska dodatkowych dochodów w wysokości 8 mld zł, jakich spodziewa się w ciągu najbliższych czterech lat.
- Ten pomysł jest sprzeczny z zapowiedziami tej koalicji z początku kadencji, gdy obiecywano dążenie do obniżenia kosztów pracy - dodaje prezydent KPP. Dlatego Konfederacja wraz z portalem Money.pl rozpoczyna akcję protestacyjną. Listę z podpisami przeciwników podwyżek chcą przekazać marszałkowi Sejmu, premierowi oraz szefowi ministerstwa gospodarki.