Do 15%, czyli o 1 pkt proc. spadła liczba ankietowanych, którzy deklarują chęć głosowania na Samoobronę.
Pozostałe ugrupowania uzyskały poparcie w granicach 5%, co oznacza, że grozi im nieuzyskanie 5-procentowego progu wyborczego i tym samym brak reprezentacji w Sejmie, napisała "Rz".
Sojusz Lewicy Demokratycznej (SLD) mógł we wrześniu liczyć na 6% wyborców, natomiast w sierpniu na Sojusz wraz z Unią Pracy (UP) gotowe było głosować 9% ankietowanych. Poparcie dla Socjaldemokracji Polskiej (SDPL) wzrosło o 1 pkt proc. do 5%, natomiast dla Polskiego Stronnictwa Ludowego (PSL) utrzymało się we wrześniu na tym poziomie.
Takie wyniki wyborów oznaczałyby, że PO uzyskałaby 128 mandatów, LPR - 85, Samoobrona - 81, PiS - 79, SLD - 33, PSL i SDPL - po 27. Potencjalni koalicjanci PO i PiS miałyby więc 207 głosów w 460-osobowej Izbie.
"W takim układzie języczkiem u wagi byłoby PSL, wraz z którym taka koalicja mogłaby liczyć na 234 głosy" - uważa gazeta. (ISB)