- Gospodarka światowa będzie na pewno rosła w tempie, które założyliśmy wiosną tego roku. Bardzo możliwe jednak, że tempo zwyżki będzie jeszcze szybsze - poinformował Rodrigo de Rato, przy okazji pobytu w Afryce. Jego zdaniem, na przeszkodzie wzrostowi światowego PKB nie staną nawet wysokie ceny ropy (20 sierpnia w Nowym Jorku cena tego surowca osiągnęła rekordowy poziom 49,2 USD za baryłkę, w tym roku notowania ropy wzrosły aż o 33%). Szacuje się, że każda zwyżka ceny ropy o 5 USD za baryłkę powoduje, że tempo wzrostu globalnego PKB spada o 0,3 pkt proc. Jednak zdaniem Rato, "są inne, pozytywne czynniki na rynku, które zrekompensują negatywny wpływ wysokich cen ropy". Nie powiedział jednak, jakie czynniki konkretnie ma na myśli.
MFW we wrześniu ub.r. zapowiadał, że w 2004 r. światowa gospodarka wzrośnie o 4,1%. Wiosną podniósł prognozę do 4,6%. Najnowszy raport funduszu ma się pojawić jeszcze w tym miesiącu.
Hiszpański dyrektor MFW odniósł się też do sprawy deficytów budżetowych poszczególnych krajów. Jego zdaniem, jest już najwyższy czas, by kraje Europy Zachodniej zredukowały deficyty (domagają się tego władze Unii Europejskiej). - W warunkach silnego wzrostu łatwiej jest dokonywać reformy finansów publicznych. Trzeba wykorzystać moment, gdy światowa gospodarka się rozwija - powiedział R. Rato, dodając, że ograniczyć rosnący deficyt powinny również USA.