- Jestem zainteresowany wzrostem inwestycji zagranicznych w Polsce. Uważam jednak za zbędne zastanawianie się, w jakich obszarach gospodarki są one potrzebne. Ważna jest dla mnie lokalizacja oraz to, aby inwestorzy nie uciekli - powiedział J. Hauser podczas XIV Forum Ekonomicznego w Krynicy.
Jego zdaniem, państwa, które przyciągnęły kapitał zagraniczny, oferując bardzo atrakcyjne warunki, muszą się liczyć z tym, że inwestorzy za chwilę od nich odejdą i przeniosą się tam, gdzie dostaną tańszą ofertę. - A mnie zależy na trwałych inwestycjach - stwierdził.
Wicepremier nie jest natomiast zadowolony z niskiego poziomu wydatków na środki trwałe wśród krajowych przedsiębiorstw. W II kwartale dynamika tych nakładów zmniejszyła się do 3,3%, z 3,5% w pierwszym kwartale. - Można było oczekiwać, że dzięki obniżeniu podatków i wzroście zysków firm dynamika inwestycji będzie większa - powiedział wicepremier.
Jego zdaniem są trzy powody niskich wydatków inwestycyjnych. - Jedno z wyjaśnień jest takie, że przedsiębiorstwa nadal mają wolne moce produkcyjne. Mogą więcej produkować bez zwiększania wydatków na środki trwałe - powiedział. Drugi powód to, jego zdaniem, niestabilność polityczna. - Trzecia przyczyna to bardzo skomplikowane przepisy w zakresie uzyskiwania zezwo-
leń inwestycyjnych - stwierdził J. Hausner. - Trzeba jak najszybciej znowelizować prawo budowlane i ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym. W ten sposób usunie się przeszkody, które powodują, że koszty rozpoczęcia inwestycji są tak wysokie - dodał. Jego zdaniem, uzyskanie zezwolenia bardzo często zajmuje więcej czasu niż sama budowa.