Reklama

Inwestycje tak, ale nie za wszelką cenę

- Rząd nie ma zamiaru stosować agresywnych bodźców, aby przyciągnąć do Polski zagranicznych inwestorów - poinformował wicepremier Jerzy Hausner. Martwią go za to niskie wydatki na inwes-tycje krajowych przedsiębiorstw.

Publikacja: 11.09.2004 07:36

- Jestem zainteresowany wzrostem inwestycji zagranicznych w Polsce. Uważam jednak za zbędne zastanawianie się, w jakich obszarach gospodarki są one potrzebne. Ważna jest dla mnie lokalizacja oraz to, aby inwestorzy nie uciekli - powiedział J. Hauser podczas XIV Forum Ekonomicznego w Krynicy.

Jego zdaniem, państwa, które przyciągnęły kapitał zagraniczny, oferując bardzo atrakcyjne warunki, muszą się liczyć z tym, że inwestorzy za chwilę od nich odejdą i przeniosą się tam, gdzie dostaną tańszą ofertę. - A mnie zależy na trwałych inwestycjach - stwierdził.

Wicepremier nie jest natomiast zadowolony z niskiego poziomu wydatków na środki trwałe wśród krajowych przedsiębiorstw. W II kwartale dynamika tych nakładów zmniejszyła się do 3,3%, z 3,5% w pierwszym kwartale. - Można było oczekiwać, że dzięki obniżeniu podatków i wzroście zysków firm dynamika inwestycji będzie większa - powiedział wicepremier.

Jego zdaniem są trzy powody niskich wydatków inwestycyjnych. - Jedno z wyjaśnień jest takie, że przedsiębiorstwa nadal mają wolne moce produkcyjne. Mogą więcej produkować bez zwiększania wydatków na środki trwałe - powiedział. Drugi powód to, jego zdaniem, niestabilność polityczna. - Trzecia przyczyna to bardzo skomplikowane przepisy w zakresie uzyskiwania zezwo-

leń inwestycyjnych - stwierdził J. Hausner. - Trzeba jak najszybciej znowelizować prawo budowlane i ustawę o zagospodarowaniu przestrzennym. W ten sposób usunie się przeszkody, które powodują, że koszty rozpoczęcia inwestycji są tak wysokie - dodał. Jego zdaniem, uzyskanie zezwolenia bardzo często zajmuje więcej czasu niż sama budowa.

Reklama
Reklama

Według wicepremiera, nową barierą w rozwoju inwestycji mogą być rosnące stopy procentowe. - Przedsiębiorcy będą się obawiać, że kredyt, który teraz zaciągną za zakup środków trwałych czy budowę, będzie droższy później - stwierdził. - Nie widzę w tej chwili żadnego przekonującego argumentu za tym, aby dalej zaostrzać politykę monetarną - powiedział. Zadeklarował też, że będzie "tak postępował po stronie finansów publicznych, aby RPP nie musiała nadrabiać błędów w polityce fiskalnej, zaostrzając politykę pieniężną".

- Założenia makroekonomiczne do ustawy budżetowej na 2005 r. są konserwatywne - uważa wicepremier Jerzy Hausner. - Zostały przyjęte po to, aby minister finansów mógł zrobić plan finansowy. Nie są to cele rządu - powiedział. Jego zdaniem, bezrobocie w Polsce spadnie w przyszłym roku poniżej 17% (w projekcie założono 18,2%), a wzrost gospodarczy wyniesie 5,5% (założono 5%).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama