W obecnej sytuacji zadać można sobie pytanie czy amerykańskie indeksy "dojrzały" już do korekty, czy może - zanim do niej dojdzie - uda się pokonać ważne opory. S&P 500 znajduje się bardzo blisko lekko nachylonej linii trendu spadkowego poprowadzonej po szczytach tegorocznych fal wzrostowych. Zachowanie indeksu w obliczu tej bariery może wyjaśnić sporo wątpliwości. Od marca S&P 500 porusza się w ramach cyklicznych fal obejmujących swoim zasięgiem po kilkadziesiąt punktów. Do tej pory były już trzy fale spadkowe. Zasadnicze pytanie to czy obecnie mamy do czynienia z kolejnym (też trzecim) ruchem w górę, który zgodnie z dotychczasowym schematem dobiega już końca. W takim przypadku należałoby oczekiwać niebawem odwrotu kupujących i stopniowego spadku indeksu poniżej sierpniowego dołka (1063 pkt). Na taki scenariusz wskazuje opadający od kilku tygodni histogram MACD. Pod tym względem sytuacja przypomina szczyty z kwietnia i czerwca.

Najgorsze, że ewentualny odwrót S&P 500 od wspomnianego oporu niczego nie wyjaśni. Wówczas trzeba będzie bowiem poczekać na spadek do sierpniowego dołka. W każdym razie konsolidacja trwająca praktycznie od początku roku musi kiedyś dobiec końca. Być może symptomy jej zakończenia pojawią się na rynku walutowym. Notowania eurodolara przebiegają w coraz węższym klinie. Coraz mniejsze wahania kursu sugerują, że w niezbyt odległej przyszłości może dojść do silnego wybicia. Nie pozostałoby ono bez wpływu także na notowania surowców.

Te problemy w mniejszym stopniu nurtują zapewne inwestorów brytyjskich. FT-SE 100 pokonał kwietniowy szczyt, a tym samym wybił się w górę z trendu bocznego trwającego od końca ub.r. Zwyżkę potwierdza sygnał tygodniowego MACD, który na dodatek odbił się od linii centralnej. Nieźle trzyma się węgierski BUX, który pozostaje w pobliżu historycznego maksimum. Spadek na początku września nie wyrządził większych szkód trendowi zwyżkowemu. Można liczyć, że ewentualna korekta zostanie powstrzymana na wysokości wrześniowego dołka (11932 pkt). W tej okolicy przebiega też linia długoterminowej tendencji wzrostowej.