EBC jest świadomy zagrożeń dla stabilności cenowej w strefie euro i jest gotowy podjąć działania konieczne do utrzymania inflacji pod kontrolą. - Rynki mogą być pewne, że dzięki naszej czujności stabilność cenowa w średniej i długiej perspektywie czasowej zostanie utrzymana - zapewnił Trichet. Uspokoił, że na razie nic nie świadczy o narastającej presji inflacyjnej, ale wśród zagrożeń wymienił drożejącą ropę i większą, niż jest to konieczne, podaż pieniądza. Stopy procentowe w strefie euro nie rosną już od ponad czterech lat.
Szef EBC wykorzystał też przesłuchanie w komisji parlamentarnej do ponowienia apelu o to, by nie łagodzić przepisów dotyczących deficytów budżetowych państw tworzących strefę euro. Powiedział, że osłabiłoby to wspólną walutę. Wezwał natomiast rządy do zaciskania pasa właśnie teraz, a więc w okresie wzrostu gospodarczego.
W tym roku aż 6 krajów przekroczy obowiązujący w strefie euro 3-proc. limit deficytu budżetowego. Trichet oświadczył, że "wydatki publiczne i deficyty nie są receptą na wzrost gospodarczy i tworzenie miejsc pracy".
Bloomberg, Reuters