Och, jak miło jest być klientem! Możemy się o tym przekonać nawet w sklepie za rogiem, gdzie sprzedawca uwija się, reagując na każde nasze skinienie, każdy pomruk niezadowolenia. A jeszcze przyjemniej jest być klientem dysponującym dużym budżetem w dużej korporacji. Ach, te zaloty dostawców sprzętu, oprogramowania, agencji reklamowych! Ciągle urywające się telefony, setki zaproszeń na bankiety, wykwintne kolacje. Prezentacje zaplanowane przez sprzedawców do najmniejszego szczegółu, które jednak czasami kończą się katastrofą po jednym stwierdzeniu klienta, że "przecież w ogóle nie o to chodziło"... I nie zapominajmy o wyjazdach referencyjnych do egzotycznych krajów, gdzie sprzedawca dba, aby jego "klient z budżetem" przeżył niezapomniane chwile, i to niekoniecznie sam na sam z jego produktem. O tak, klient jest ważny!
No tak - chciałoby się powiedzieć - a sprzedawca, czy sprzedawca nie jest ważny? Sprzedaż to nie jest łatwa rzecz. Ile razy myślimy: jak to dobrze, że ja nie jestem tym akwizytorem, którego goni się z każdego biura w Polsce, jak to dobrze, że to nie ja rozdaję na ulicy te ulotki, których nikt nie chce wziąć. Ale czy tak musi być? Czy sprzedawca zawsze musi być tym gorszym, poniewieranym, poniżanym? Otóż nie. Jak ważna jest sprzedaż dla wzrostu gospodarczego czy zatrudnienia, nie trzeba nikomu tłumaczyć. Poza tym, miejmy na względzie to, że każdy z nas być może kiedyś będzie musiał coś sprzedać...
Gdy już będziemy coś sprzedawać, to miło byłoby mieć wtedy po drugiej stronie słuchającego, cierpliwego i zainteresowanego klienta. Aby jednak tak się stało, musimy sami zacząć starać się być takim właśnie klientem. Proponuję już dzisiaj zacząć od siebie i wprowadzić kodeks dobrego klienta. Od dzisiaj więc:
1. Z zainteresowaniem będziemy brać ulotki rozdawane na ulicy - czasem nawet którąś przeczytamy i może kiedyś, na jej podstawie, coś kupimy. Zrezygnujemy z odpowiedzi typu, "co pan mi tu wtyka!" albo "tę ulotkę to może pan sobie..."
2. Komiwojażera nie będziemy już szczuć psem, a co najwyżej poprosimy go o telefon, abyśmy mogli zweryfikować jego dane i ewentualnie umówić się w innym terminie.