Reklama

Polnord odzyskuje zaufanie

Zwiększa się portfel zamówień Polnordu. l Spółka liczy na kolejne wielomilionowe zlecenia z Miasteczka Wilanów oraz intratne kontrakty z sektora energetycznego. l W tym roku Polnord raczej nie wypracuje zysku.

Publikacja: 01.10.2004 07:04

Wczoraj kurs Polnordu wzrósł o 10,1%, do 13,65 zł. To reakcja inwestorów na podpisanie przez gdańską spółkę kontraktu na budowę pierwszego etapu (cztery budynki) osiedla mieszkaniowego w warszawskim Miasteczku Wilanów. Zleceniodawcą jest Wilanów Investments, spółka powołana przez PKO Inwestycje i Prokom Investments, jednego z dwóch największych udziałowców Polnordu (ma 23,5% akcji). Zlecenie opiewa na 105 mln zł netto, co odpowiada ponad 1/3 zeszłorocznych przychodów gdańskiej grupy.

"Nie dostaliśmy,

tylko wygraliśmy?

Prokom Investments, dla którego Polnord budował m.in. biurowiec w Gdyni, wyrósł tym samym na największego zleceniodawcę giełdowej spółki. - Błędem jest myślenie, że dostaliśmy ten kontrakt od spółki, w której udziałowcem jest nasz akcjonariusz. Wygraliśmy przetarg pokonując pięciu poważnych konkurentów - mówi Andrzej Ubertowski, prezes Polnordu. Przyznaje jednak, że liczy na kolejne zlecenia od inwestorów, którzy będą wznosić obiekty na ponad 170-hektarowej działce należącej do Prokom Investments (łączne inwestycje przekroczą miliard euro).

0,5 mld zł w przyszłym roku

Reklama
Reklama

Portfel zamówień Polnordu systematycznie się powiększa. - Tegoroczna sprzedaż na pewno będzie większa od ubiegłorocznej (295 mln zł - red.), choć zdecydowanie nierealne jest osiągnięcie poziomu zakładanego podczas łączenia z Energobudową - mówi A. Ubertowski. Fuzja firm miała miejsce pod koniec ubiegłego roku. Mówiono wówczas, że pozwoli ona na osiągnięcie około 500 mln zł rocznej sprzedaży.

Według naszych informacji, tegoroczne przychody Polnordu zamkną się w granicach 330-350 mln zł. Mniejsza od oczekiwań sprzedaż to efekt zamieszania po ujawnieniu nieprawidłowości w księgach Energobudowy. Nadwerężyło zaufanie inwestorów i kredytodawców do Polnordu. - Widać, że ten okres mamy już za sobą i odzyskaliśmy zaufanie kontrahentów. Osiągnięcie pół miliarda złotych sprzedaży w przyszłym roku jest dużo bardziej realne - twierdzi A. Ubertowski.

Setki milionów za granicami

Spółka liczy też na wielomilionowe zlecenia z sektora energetycznego. Głównym "wianem" wniesionym do Polnordu przez Energobudowę był oddział w Opolu (wyspecjalizowany w budownictwie energetycznym), którego moce są praktycznie niewykorzystywane. - Polski rynek budownictwa energetycznego jest płytki, dlatego staramy się o kontrakty zagraniczne - mówi prezes. Polnord uczestniczy (jako członek konsorcjów) w dwóch dużych przetargach za wschodnią i południową granicą Polski. Do rozdania są zlecenia na 140 mln USD i 115 mln euro. Udział Polnordu w każdym z konsorcjów przekracza 1/3.

Może być strata

Mimo powiększającej się sprzedaży Polnord może zakończyć bieżący rok na minusie. - Restrukturyzacja grupy po połączeniu z Energobudową kosztuje. Jej efekty będą widoczne dopiero w przyszłym roku. Sama redukcja zatrudnienia przyniesie oszczędności rzędu 5 mln zł rocznie - wskazuje A. Ubertowski.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama