Reklama

Ster-Projekt lokuje w Prokom Investments

Ster-Projekt wydał 16 mln zł na zakup akcji Prokom Investments (PI), firmy deweloperskiej kontrolowanej przez Ryszarda Krauzego, prezesa Prokom Software. Gdyby wydał więcej, musiałby o tym poinformować w raporcie bieżącym. Piotr Smólski, kierujący Ster-Projektem, odmawia komentarzy.

Publikacja: 02.10.2004 07:10

Kapitały własne Ster-Projektu wynosiły na koniec czerwca 160,4 mln zł. Dlatego firma nie musiała informować w raporcie bieżącym o nabyciu papierów Prokom Investments. Taki obowiązek istnieje, gdy wartość transakcji przekroczy 10% kapitałów własnych spółki. 16 mln zł wystarczyło na nabycie 1,6-proc. pakietu PI.

Bez wyjaśnień

Dlaczego spółka z branży informatycznej zdecydowała się ulokować wolne środki w akcje deweloperskiego przedsiębiorstwa? - W tej chwili nie mogę udzielić odpowiedzi na to pytanie - powiedział Piotr Smólski, prezes Ster-Projektu. Kto sprzedał papiery PI? - Na to pytanie również nie odpowiem - stwierdził prezes. Jaki jest termin wyjścia z inwestycji? - Nie odpowiem na to pytanie - usłyszeliśmy. Podobnie reagował na inne pytania, w tym o spodziewaną stopę zwrotu.

Negatywne oceny

Ster-Projekt nie miał problemów ze sfinansowaniem inwestycji. Jesienią ubiegłego roku spółka przeprowadziła publiczną ofertę akcji i zebrała z rynku prawie 85 mln zł. Pieniądze miała przeznaczyć na akwizycje kapitałowe. Dotychczas wydała jedynie 35 mln zł, kupując krakowską firmę DRQ. P. Smólski cały czas zapewniał, że integrator prowadzi negocjacje na temat kolejnych przejęć w branży IT. - Inwestorzy powierzyli Ster-Projektowi środki na konkretny cel - rozbudowę grupy kapitałowej. Trudno zaliczyć do tej kategorii kupowanie akcji firmy deweloperskiej - skomentował Przemysław Sawala-Uryasz, analityk CA IB. - Dlatego ten ruch, bez względu na to, czy Ster-Projekt zarobi na inwestycji czy straci, oceniam całkowicie negatywnie - dodał. W bardzo podobnym tonie wypowiadają się także inni analitycy giełdowi zajmujący się branżą IT, którzy zastrzegają jednak anonimowość. - Nie można traktować pieniędzy akcjonariuszy jako własnych i finansować projektów, co do których nie jest jasne, czy i jakie korzyści firma może z nich odnieść - stwierdził jeden z nich. n

Reklama
Reklama

Komentarz

Ster-Projekt uprawia bardzo ryzykowną politykę. Wynik za ubiegły rok "zrobiony" jedną transakcją, niejasny program opcji menedżerskich dla prezesa Smólskiego, wyjątkowo słabe rezultaty za pierwsze półrocze. To tylko niektóre przykłady działań, ze względu na które firma jest pilnie obserwowana przez inwestorów. Gracze boją się, że stracą pieniądze ulokowane w akcjach Ster-Projektu. Tak stało się po publikacji pod koniec czerwca raportu rocznego. Kurs spadł wtedy z 15 zł do 7 zł. Czy najnowsze wiadomości poprawią wizerunek i pozycję spółki? Należy w to wątpić. Nikt nie lubi, kiedy się robi z niego balona. A tak mogą się czuć akcjonariusze, którzy uczestniczyli w ostatniej ofercie firmy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama