Ubiegły tydzień minął pod znakiem drożejącej ropy naftowej, która jednak nie tyle zaszkodziła całemu rynkowi, ile wyraźnie pomagała notowaniom Orlenu. W kraju najważniejszym wydarzeniem była decyzja RPP o niepodwyższaniu stóp procentowych. Mimo że zaskakujący, krok ten nie spowodował "rewolucji" na rynku akcji, podobnie zresztą jak w sierpniu. Wówczas dwukrotnie wyższa od oczekiwań podwyżka tylko chwilowo przeszkodziła w kontynuacji trendu wzrostowego. Obecnie, teoretycznie korzystny dla akcji, krok RPP nie spowodował zakończenia korekty spadkowej.
Widać, że przynajmniej część inwestorów przywiązuje wagę do coraz bliższej oferty publicznej PKO BP. Dopóki trwała zwyżka na rynku wtórnym, dominował pogląd, że dobre nastroje będą panowały do czasu wejścia banku na GPW. Ostatnio pojawiają się głosy, że wręcz przeciwnie - PKO BP da impuls do zakończenia korekty.
Drugi etap korekty
Niezależnie od tych spekulacji, WIG20 kontynuuje powolny marsz w kierunku wrześniowego szczytu. Niedźwiedziom sprzyja co prawda opadający MACD, ale silnym krótkoterminowym wsparciem jest dołek z 24 września - 1782 pkt. Kolejnej bariery dla ewentualnych spadków można upatrywać na poziomie 1760-1770 pkt. Tam właśnie (1767 pkt) wypada ostatni dołek, jeśli weźmiemy pod uwagę dzienne minimum, a nie kurs zamknięcia. Poza tym na tej samej wysokości przebiega drugie zniesienie (38%) niedawnej fali wzrostowej, które na dodatek pokrywa się z połową długiej białej świecy z 7 września. Z korekty próbuje "wyrwać się" także indeks MIDWIG. Spadkom nie poddał się jedynie WIRR, wskaźnik najmniejszych spółek. Niepokój budzić mogą jednak negatywne dywergencje na MACD widoczne już od marca.
ATR w pobliżu minimum