Gra na rynku walutowym w ostatnich dniach wygląda bardzo podobnie. Na dzień dobry krótkoterminowi gracze sprzedają złotego. Kurs EUR/PLN osiąga poziom 4,38-4,39 i tutaj pojawia się większa podaż. Przestraszeni spekulanci zamykają swoje długie pozycje w EUR/PLN, kurs spada do 4,3600, co przy obecnym poziomie EUR/USD na 1,2400 oznacza powrót złotego do poziomu około 7% powyżej parytetu. Warto zwrócić uwagę, że kurs USD/PLN pozostaje obecnie praktycznie czystym kursem krzyżowym, uzyskanym z kursu EUR/USD i EUR/PLN. Dlatego też bliskość kluczowego poziomu wsparcia dla USD/PLN na 3,50 nie przestrasza złoty-optymistów.

Na razie korekta złotego przyjęła postać horyzontalną. Tak naprawdę, oprócz krótkoterminowych spekulantów, podaż PLN jest ograniczona. Zmniejszenie oczekiwań wzrostu stóp procentowych w Polsce nie skłoniło inwestorów do redukcji swoich długich pozycji w PLN. Inwestorzy portfelowi powinni raczej dalej akumulować złotego, jeśli ten będzie się osłabiał.

Wciąż pozostaję optymistą wobec PLN. O ile w najbliższym czasie złoty może pozostać wciąż w trendzie bocznym, uważam że dalsze wzrosty wartości są kwestią czasu.