Reklama

Duży popyt na kredyty mieszkaniowe

W I półroczu banki udzieliły kredytów mieszkaniowych o wartości ponad 6,7 mld zł. Wzrost akcji kredytowej w porównaniu z ub.r. wyniósł około 41%. Finansowanie zakupów mieszkań to nadal jedna z najszybciej rozwijających się części rynku bankowego. Specjaliści zapowiadają, że ten rok, a także najbliższe lata upłyną pod znakiem hossy na rynku kredytów hipotecznych.

Publikacja: 02.10.2004 09:04

- Polacy w dalszym ciągu chętnie zaciągają kredyty mieszkaniowe. Niesłabnący popyt jest wynikiem wprowadzania przez banki do oferty kredytów o coraz niższym oprocentowaniu - podał w ostatnim raporcie Komitet ds. Finansowania Nieruchomości działający przy Związku Banków Polskich.

Wyższa zdolność

kredytowa klientów

Niższe niż kilka lat temu oprocentowanie sprawia, że coraz więcej osób stać na zadłużanie się. Dzięki spadkowi oprocentowania oraz modyfikacji produktów bankowych wzrosła bowiem zdolność kredytowa klientów. W 2001 roku mogli na kredyt kupić mieszkanie o powierzchni średnio około 40 metrów kwadratowych. Obecnie przy takich samych zarobkach stać ich na lokal 70-metrowy. W ciągu ostatnich czterech lat oprocentowanie spadło z ponad 21% do około 6%.

Niskie oprocentowanie sprawia, że zakup mieszkania stanowi alternatywę do wynajmu. Miesięczna rata kredytu może być czasami niższa od opłaty za wynajęcie. Bardzo istotna przy tym jest świadomość, że płacimy przy tym za własne lokum.

Reklama
Reklama

Poza tym, dla osób nie mających dużych oszczędności, kredyt jest jedyną drogą do własnego mieszkania. Z informacji uzyskanych od największych warszawskich deweloperów wynika, że obecnie około 80% mieszkań jest sprzedawanych przez nich na raty. Definitywnie skończył się okres, w którym klienci kupowali mieszkania tylko z własnych środków. Dla porównania, w 2002 roku 26% wszystkich kosztów związanych z kupnem mieszkań było pokrywanych z kredytu. W 1998 roku zaledwie 9%.

Rekordowy 2004 rok

Według autorów raportu Komitetu ds. Finansowania Nieruchomości, 2004 rok będzie rekordowy. W Polsce dynamiczny wzrost rynku kredytów mieszkaniowych notuje się od 2000 roku. Według szacunków, w tym roku będzie utrzymany wzrost wartości nowo udzielonych kredytów w porównaniu z poprzednim rokiem. Banki mogą bowiem udzielić kredytów mieszkaniowych o wartości 13-14 mld zł. To więcej niż w 2003 roku, kiedy akcja kredytowa osiągnęła poziom 12 mld zł. Wyniki I półrocza potwierdzają te prognozy. Przyszłość też rysuje się różowo. W 2005 roku wzrost powinien wynieść dalsze 20-30%.

Zdaniem bankowców, w kolejnych latach banki mogą udzielać kredytów mieszkaniowych o wartości 14-18 mld zł. Rynek prawdopodobnie wówczas ustabilizuje się w tym przedziale. To pozwoli za około 10-15 lat osiągnąć poziom, kiedy kredyty mieszkaniowe będą stanowić 40% polskiego PKB. Obecnie jest to około 4%. Tymczasem w wysoko rozwiniętych krajach relacja ta wynosi 50-70% PKB. Te liczby pokazują możliwości rozwoju polskiego rynku.

Dobre I półrocze

W I półroczu banki udzieliły ponad 6,7 mld zł kredytów mieszkaniowych. Wzrost akcji kredytowej w porównaniu z ub.r. wyniósł około 41%. Wysoki przyrost to przede wszystkim zasługa bardzo dobrych pierwszych czterech miesięcy tego roku. W II kwartale wzrost akcji kredytowej wyniósł 38%. Tymczasem w I kwartale był on znacznie wyższy. Przyrost kredytów mieszkaniowych wyniósł wówczas ponad 50%.

Reklama
Reklama

W sumie wyniki całego minionego półrocza to efekt większego popytu na mieszkania w związku ze spadkiem cen nieruchomości na rynku wtórnym i ich stabilizacją na rynku pierwotnym. Do tego doszła większa niż w poprzednich latach dostępność kredytów mieszkaniowych wynikająca ze stosunkowo niskiego poziomu oprocentowania.

Do tych czynników dołączyła obawa przed wzrostem cen mieszkań po wejściu Polski do UE oraz wzrostem podatku VAT na materiały budowlane. Czynniki te skłoniły wiele osób do kupna mieszkania. Maj i czerwiec przyniosły nieznaczne ochłodzenie koniunktury.

Popyt wciąż wysoki

Wysokiemu popytowi na kredyty mieszkaniowe sprzyja także bardzo duży niedobór mieszkań. Dlatego bankowcy spodziewają się, że rynek kredytów będzie dalej rósł. Potrzeby mieszkaniowe Polaków są szacowane na 1,5-2 mln lokali. Tendencja ta wzrasta wraz z wchodzeniem na rynek wyżu demograficznego. Według prognoz, potrzeby te będą rosły w tempie 200 tys. lokali rocznie. Poza dużym niezaspokojonym popytem na mieszkania, będzie temu towarzyszył stały wzrost udziału inwestycji finansowanych kredytami mieszkaniowymi.

Do wzrostu przyczyniają się także coraz dostępniejsze dla klientów warunki kredytowania - szeroki zakres, długi okres spłaty, duży wybór walut, prostsze niż dawniej procedury, jak również nadal atrakcyjny poziom oprocentowania. Te elementy sprawiają, że coraz więcej osób decyduje się na skredytowanie inwestycji, a nie na finansowanie jej z oszczędności.

Podwyżki stóp nie zatrzymały wzrostu

Reklama
Reklama

- Nie sądzę, żeby ostatnie podwyżki stóp procentowych zatrzymały wzrost sprzedaży kredytów mieszkaniowych. Z sygnałów docierających z rynku wynika, że podwyżki nie wpłynęły na zahamowanie popytu - powiedział Janusz Stój, menedżer z działu sprzedaży kredytów mieszkaniowych Kredyt Banku.

Widoczna poprawa sytuacji gospodarczej w Polsce sprawia, że konsumenci z mniejszymi obawami zadłużają się na duże kwoty. To ma na razie większe znaczenie niż ostatnie podwyżki stóp procentowych. Zdaniem J. Stója, wzrost oprocentowania na rynku może przyczynić się do wzrostu popytu na kredyty walutowe. Klienci zamiast zadłużać się w złotych będą w większym stopniu korzystać z niższego oprocentowania w walutach obcych. Sprzyjać temu ma również fakt, że będą mieli wówczas wyższą zdolność kredytową, co pozwoli zadłużyć się im na wyższą kwotę.

Zmiany w czołówce

W minionym półroczu nastąpiły niewielkie zmiany w czołówce banków finansujących zakupy mieszkań na kredyt. Najwięcej kredytów udzielił PKO BP posiadający największą sieć dystrybucji i największą bazę klientów. Jego udział w rynku wynosi około 36%. Na drugiej pozycji jest Bank BPH. W I półroczu podwoił wartość portfela kredytowego. Jeśli utrzyma dotychczasową dynamikę wzrostu, to w przyszłym roku może wysunąć się na pierwszą pozycję w Polsce. Trzeci na rynku jest Pekao SA. Pozycję te stracił GE Bank Mieszkaniowy. Być może powodem są zmiany w grupie kapitałowej, czyli fuzja dwóch polskich banków należących do koncernu GE. Z roku na rok coraz wyższą pozycję zajmuje detaliczne ramię BRE, czyli Multibank i mBank. Na kolejnych pozycjach są BZ WBK, Bank Millennium i Kredyt Bank. Instytucje te zapowiadają, że szczególny nacisk kładą na kredyty mieszkaniowe. W związku z tym chcą zwiększyć obecność w tym segmencie. Przykładowo Millennium zatrudnił w tym celu nowych menedżerów, specjalizujących się w finansowaniu nieruchomości. Z kolei Kredyt Bank ma w najbliższych miesiącach rozpocząć kampanię promocyjną kredytów mieszkaniowych. Podpisał także umowę z Expander.pl, za pośrednictwem którego będą sprzedawane kredyty. KB wprowadził promocyjne oprocentowanie kredytu mieszkaniowego denominowanego. Bank oferuje także bezpłatne ubezpieczenie obejmujące życie i zdrowie kredytobiorcy (w przypadku utraty życia lub inwalidztwa zaistniałego w wyniku wypadku firma ubezpieczeniowa wypłaca odszkodowanie w wysokości zadłużenia z tytułu kapitału, jakie było w dniu zdarzenia).

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama