Krakowska spółka produkująca prezerwatywy przesunęła termin zapisów na 2 mln akcji serii C (wcześniej planowano, że zapisy będą przyjmowane 12 i 13 października). Jak tłumaczy Grzegorz Winogradski, prezes Unimilu, firma do rozpoczęcia subskrypcji chce przekazać kilka dobrych informacji. Drugą przyczyną jest prywatyzacja Wydawnictw Szkolnych i Pedagogicznych (zapisy będą przyjmowane od 18 do 22 października).
Akcje Unimilu będą sprzedawane z wyłączeniem prawa poboru. Firma pozyska około 100 mln zł. - Deklarowany popyt jest większy niż oferta - twierdzi G. Winogradski. Prezes mówi, że akcje będą w większości kupować krajowe instytucje finansowe. Oferującym jest DI BRE Banku.
Najważniejszym celem emisji jest wykupienie wierzytelności bankowych grupy Condomi (za ok. 76 mln zł). Krakowska firma wykupi także (za ok. 7 mln zł) długi bankowe głównych udziałowców niemieckiej spółki - Oliviera Gothe i Volkera de l`Homme de Courbiere. W tym przypadku zabezpieczeniem był 37-proc. pakiet akcji Condomi. Reszta pieniędzy (16 mln zł) posłuży do zakupu wydzielonej części przedsiębiorstwa zajmującego się produkcją prezerwatyw i ich sprzedażą w Niemczech i Europie Środkowowschodniej. Nazwa tego podmiotu nie została do tej pory ujawniona.
Realizacja celów zapisanych w prospekcie emisyjnym pozwoli Unimilowi na przejęcie kontroli nad Condomi, choć odbędzie się to trochę okrężną drogą. Niemiecka firma nadal jest w tarapatach finansowych. Dwa dni temu Unimil poinformował, że pożyczył Condomi 300 tys. euro. Pieniądze te mają pomóc niemieckiej spółce w przetrwaniu do czasu przejęcia jej przez Unimil.