- Chcemy być najczęściej wybieranym doręczycielem paczek ekspresowych - zapowiada Antje Schütt-Fahrenkrog, wiceprezes FedEksu ds. operacji w Europie Środkowej i Wschodniej. Amerykański gigant, obecny do tej pory na polskim rynku tylko pośrednio, poinformował o otworzeniu własnego biura. Firma uruchamia też codzienne loty cargo między Warszawą i Paryżem, gdzie jest jej europejskie centrum przeładunkowe. Według władz firmy, znacznie skróci to czas doręczania przesyłek. - Od tej pory dostawa paczek do głównych ośrodków gospodarczych w Europie będzie się odbywać w ciągu jednego dnia, a do Azji w ciągu dwóch dni - obiecuje A. Schütt-Fahrenkrog. O wejściu FedEksu na nasz rynek zadecydowały dobre prognozy wzrostu polskiego eksportu (10% rocznie). - Do tej pory raczej dostarczaliśmy paczki do Polski, teraz widzimy, że warto zainteresować się polskim klientem - argumentuje wiceprezes.
FedEx nie informuje o wartości inwestycji w Polsce. Spółka chce skorzystać z infrastruktury polskiego kuriera - Stolicy (jego udział w rynku szacuje się na około 30%). - Zajmiemy się dystrybucją przesyłek FedEksu na terenie kraju. To dla nas doskonały partner - tłumaczy Marcin Mizgalski, rzecznik prasowy polskiej spółki.
W rozmowie z nami A. Schütt-
-Fahrenkrog zapewniła, że amerykański koncern nie zamierza przejmować Stolicy. - Nie planujemy też nawiązywać współpracy z Pocztą Polską - dodała wiceprezes. FedEx znany jest ze współpracy z narodowymi operatorami w USA (US Postal Services) i Francji (GeoPost). Roczne przychody amerykańskiego kuriera to 17,5 mld USD.
Konkurenci FedEksu wolą ląd