Piątek przyniósł osłabienie cen polskich obligacji. Od początku sesji rynek podążał na południe - w kierunku zadanym w czwartek, po publikacji danych o inflacji za wrzesień.

Wydarzeniem dnia miało być głosowanie nad wotum zaufania dla gabinetu premiera Belki. Uczestnicy rynku uznali, że brak poparcia dla rządu jest mało prawdopodobny i powszechnie negowano ten czynnik ryzyka. Mimo wszystko już rano banki sprzedawały znaczne kwoty polskiego długu na całej krzywej dochodowości. Około południa rynek uspokoił się, a ceny nieznacznie wzrosły, dzięki pojedynczym zleceniom kupna. Po pewnym czasie nastąpiła konsolidacja w oczekiwaniu na amerykańskie dane gospodarcze. Te okazały się neutralne dla obligacji i zbilansowany rynek doczekał końca sesji.

Na koniec dnia obligacje z sektora dwóch, pięciu i dziesięciu lat osiągnęły rentowność 7,06% na OK1206 (wzrost o 3 pb. w stosunku do czwartku), 7,05% na DS0509 (+2 pb.) i 6,83% DS1013 (+10 pb.).

Nadchodzący tydzień będzie obfitować w dane ze sfery realnej oraz wskaźniki inflacyjne.

Kluczowym wydarzeniem będzie jednak aukcja pięcioletniej obligacji DS0509. Należy oczekiwać, że przed aukcją papiery z sektora 5 lat mogą nieco stracić w wyniku przymykania pozycji i awersji do handlu przed wynikami aukcji.