W poniedziałek dolar spadł do najniższego poziomu w stosunku do euro od lutego. Sygnałem do wyprzedaży dolara była publikacja informacji, iż napływ kapitału do gospodarki USA w sierpniu spadł do poziomu 59,0 mld USD, z 68,0 mld USD w poprzednim okresie. Do czasu rozpoczęcia sesji amerykańskiej notowania na rynkach światowych przebiegały w spokojnej, wręcz sennej atmosferze. Inwestorzy realizowali zyski po spadkach dolara w stosunku do głównych walut światowych, jakie miały miejsce pod koniec minionego tygodnia. Wydarzeniem zasługującym na uwagę była publikacja danych o zharmonizowanym indeksie inflacji w krajach wspólnoty europejskiej. Indeks cen we wrześniu wzrósł tam w skali roku o 2,2%, podczas gdy w sierpniu odnotowano dynamikę na poziomie 2,1%. Spadek ten wskazuje na brak silniejszego popytu wewnętrznego. Według oceny niemieckiego banku centralnego, wysokie ceny ropy na światowych rynkach spowodują, że dynamika PKB w największej gospodarce strefy euro w III kwartale będzie niższa niż 0,5%, odnotowane w poprzednim okresie.