We wtorek decydujący wpływ na zachowanie uczestników rynku kapitałowego wywarły dwa zjawiska - lepsze wyniki czołowych firm z sektora technologicznego oraz spadek cen ropy naftowej.
Na giełdach po obu stronach Atlantyku z zadowoleniem przyjęto większe niż przewidywano zyski w trzecim kwartale IBM oraz Texas Instruments. Rezultaty te były efektem wzrostu sprzedaży. W ślad za ich notowaniami podniosły się ceny akcji europejskich przedsiębiorstw high-tech, szczególnie Philipsa, Ericssona i Nokii. Walory spółek zaawansowanych technologicznie zyskały wczoraj najbardziej spośród branż objętych indeksem Stoxx 600. Stanowiło to kontrast ze spadkiem ich notowań w bieżącym roku.
Tymczasem trwający od trzech dni spadek cen ropy natchnął inwestorów optymizmem. Wyrażano nadzieję, że sytuacja na rynku naftowym nie zahamuje wzrostu w gospodarce światowej i nie odbije się ujemnie na zyskach przedsiębiorstw. Tańsze paliwa zachęciły zwłaszcza do inwestowania w akcje towarzystw lotniczych - British Airways, Air France-KLM Group i Lufthansy. Dzięki przychylnej rekomendacji UBS zdrożały też papiery EADS, głównego udziałowca największego wytwórcy samolotów cywilnych - Airbus.
Pozbywano się natomiast walorów firm sektora naftowego. W Nowym Jorku wyprzedaż objęła m.in. akcje Valero Energy oraz Burlington Resources.
Atmosfery na giełdach nie pogorszyły dane o wzroście we wrześniu cen detalicznych w USA i spadku aktywności w amerykańskim budownictwie. Na zachowanie inwestorów nie wpłynęła też pesymistyczna prognoza dotycząca wzrostu w gospodarce światowej oraz wyników przedsiębiorstw, którą opublikował Merrill Lynch na podstawie opinii firm zarządzających funduszami inwestycyjnymi. Wzrost indeksów nowojorskich zahamowała natomiast wyprzedaż akcji firm wyspecjalizowanych w ubezpieczeniach zdrowotnych wskutek dochodzenia dotyczącego pośrednictwa biur maklerskich.