Na pewno polskie rozwiązania informatyczne będą funkcjonować na rynku energii. Pytanie tylko - pod jakim sztandarem. Zachodnie koncerny poszukują dobrych niszowych polskich spółek IT. Można oczywiście wyobrazić sobie funkcjonowanie takiej firmy. Jest ich wiele i pewnie wiele z nich będzie także w przyszłości. Trudno jednak w takiej strategii upatrywać szans na dynamiczny rozwój. To może więc być przyczyną podejmowania decyzji o wstępowaniu w struktury koncernów - głównie zachodnich, bo mają pieniądze na inwestycje i są wystarczająco zmotywowane.
Jakie rozwiązania były do tej pory najchętniej kupowane przez firmy z branży energetycznej? Jakie kupowane są teraz? Jakie będą kupowane w przyszłości?
Przedsiębiorstwa z branży energetycznej stopniowo informatyzują kolejne obszary swojej działalności. W zakresie IT, również jako pochodna ewolucji rynku energii, jest i będzie jeszcze sporo do zrobienia. Np. w związku z rozdzieleniem funkcji handlowych i operatorskich pojawiają się nowe potrzeby i pomysły, które wymagają informatycznego wsparcia.
Przyszedł zresztą już czas na świadome kształtowanie strategii zachowań rynkowych. Na wcześniejszych etapach rozwoju rynku nie było to konieczne, czy nawet możliwe. Wyzwanie stoi więc przed systemami do handlu energią. Wzrasta także znaczenie i świadomość przedsiębiorstw energetycznych np. w zakresie zarządzania ryzykiem czy obsługi klienta.
Nasz portfel zamówień stopniowo i konsekwentnie się zwiększa, a co równie ważne, różnicuje się. Każdy z obszarów naszego działania - produkcja oprogramowania, systemy zintegrowane, integracja systemowa - ma swoją reprezentację w zamówieniach realizowanych dla energetyki.
Czy krajowe spółki IT mają szansę wyjść ze swoimi rozwiązaniami za granicę? Jeśli tak, to czy mogą zaistnieć w Europie Zachodniej czy tylko w Środkowej i Wschodniej?