ZPUE podał wstępne wyniki narastająco za trzy kwartały. Przychody ze sprzedaży wyniosły w tym czasie prawie 76 mln zł i były większe o 37% niż w tym samym okresie 2003 r. Przedsiębiorstwo podwoiło w porównaniu z ubiegłym rokiem zysk operacyjny (sięgnął 5,3 mln zł). Na czysto zarobiło 4,26 mln zł (4,18 zł na akcję), rok wcześniej mogło się pochwalić jedynie niespełna 1 mln zł zysku netto. Rezultaty już są lepsze niż w całym ubiegłym roku, a także niż w poprzednich latach. Wskazują na możliwości przekroczenia prognoz na 2004 rok, które mówią o 3,5-4 mln zł zysku netto (przy 105-110 mln zł przychodów). Nigdy w trzech ostatnich miesiącach roku firma nie wykazywała strat. Nie ma żadnych przesłanek, które by wskazywały, że tym razem może być inaczej.

Dobre wyniki w III kwartale 2004 r. i narastająco zapowiadał niedawno na naszych łamach Ryszard Iwańczyk, dyrektor ds. finansowo-handlowych przedsiębiorstwa z Włoszczowej. Przyznał jednak, że IV kwartał też "zapowiada się optymistycznie", na co wskazują otrzymane przez spółkę zamówienia. Końcówka roku zwykle jest dla ZPUE najlepsza ze względu na silną sezonowość sprzedaży.

Rekordowe wyniki Zakładu z Włoszczowej to z jednej strony efekt ożywienia na rynku, głównie krajowym, i wzrostu popytu na wyroby spółki (np. stacje transformatorowe), z drugiej - działań podjętych przez przedsiębiorstwo (rozbudowa sieci sprzedaży, akcje marketingowe). Jak twierdzą jego przedstawiciele, Zakład zawczasu przygotował się na poprawę koniunktury.

Inwestorzy docenili osiągnięcia ZPUE. Kurs spółki wzrósł wczoraj o 2,4% i wyniósł 42 zł - najwięcej w jej giełdowej historii. W ciągu dwóch dni zyskał prawie 17%.