Trudno jednoznacznie ocenić sytuację, w jakiej znajduje się WIG20. Od czasu silnego odreagowania z 19 października trwa w zasadzie konsolidacja. Jej zakres pokrywa się praktycznie z długą białą świecą z tamtego dnia (1770-1802 pkt). Równocześnie ta krótkoterminowa konsolidacja przebiega w dolnej połowie fali spadkowej z połowy miesiąca (1760-1853 pkt). Z tego punktu widzenia w średnim terminie mamy do czynienia wciąż z korektą zniżki. Z drugiej strony widoczne są jednak pewne oznaki siły rynku. Rośnie histogram MACD. Zastanawiająca jest też dywergencja między indeksem a oscylatorem stochastycznym. Chociaż wskaźnik idzie w dół już trzeci dzień, to w tym samym czasie WIG20 pnie się. Taka sytuacja nie zdarza się często i skłania raczej do optymistycznych wniosków. W tym kontekście mozolna wspinaczka indeksu na ostatnich sesjach to oznaka nie słabości, ale siły rynku (bo nie chce on poddać się korekcie).
Zastanawiające jest, kto zostanie liderem ewentualnej zwyżki. Nie wiadomo, czy WIG20 będzie mógł liczyć w najbliższym czasie na PKN Orlen, który ostatnio wyraźnie podtrzymywał indeks. Trwająca od kilku sesji konsolidacja może być wstępem do korekty. Powstała wczoraj świeca z długim górnym cieniem jest pierwszym ostrzeżeniem przed takim scenariuszem. Tym bardziej że negatywne dywergencje tworzy ostatnio MACD.
Na "drugim planie" wrażenie robi odreagowanie MIDWIG. Imponujące jest zakrycie już za pierwszym podejściem całej luki bessy z poniedziałku. To stwarza nadzieję, że kulminację podaży średnie spółki mają już za sobą. Trendy na wykresie indeksu "średniaków" bywają na ogół bardziej stabilne niż w przypadku WIG20, dlatego też odreagowanie nie powinno zakończyć się z dnia na dzień. Spodziewać się można, że w najbliższych tygodniach trend spadkowy nie będzie kontynuowany. Potencjał do zwyżki w krótkim terminie jest spory, o czym świadczyć może wciąż niski poziom oscylatora stochastycznego, który dopiero wyszedł ze strefy wyprzedania, dając sygnał kupna.