Środowa sesja niewiele wniosła do obrazu rynku walutowego. Aktywność inwestorów była niewielka. Pozostawienie stóp na niezmienionym poziomie przez RPP nie wpłynęło na decyzje inwestorów. Kurs EUR/USD, który ostatnio dostarczał wielu atrakcji uczestnikom rynku ustabilizował się około poziomu 1,2760-1,2800. Złoty umocnił się nieznacznie do 8,5% w kategorii parytetu. Na koniec dnia dolar kwotowany był na poziomie 3,3930, euro na 4,3390.
Prywatyzacja PKO BP zbliża się wielkimi krokami. 3 listopada inwestorzy zagraniczni dowiedzą się, jak wiele akcji kupili. Data waluty ustalona jest na 9 listopada. Tak więc pomiędzy 3-8 listopada na rynku walutowym powinno być bardzo ciekawie. Logika podpowiada, że popyt na złotego, który może osiągnąć 1,4-2 mld złotych powinien trafić na rynek walutowy. Jednak część inwestorów może spróbować pożyczyć PLN poprzez transakcje SWAP i wejść na rynek walutowy dopiero przy osłabieniu złotego. Takie rozwiązanie jest jednak rzadko praktykowane, szczególnie wśród inwestorów portfelowych na rynku akcji.
Wydaje się więc, ze w kolejnych dniach powinna stopniowo rysować się przewaga popytu na złotego. Na razie nie ma powodów do zamykania długich pozycji w PLN wobec koszyka walut.