Zabrzański holding budowlany podpisał pierwszą ugodę z wierzycielem pozaukładowym. Jest nim ING Bank Śląski. Zgodził się umorzyć giełdowej spółce 37%, z ponad 9,6 mln zł długu, czyli blisko 3,6 mln zł. Przy czym o połowę tej kwoty już zostały pomniejszone zobowiązania Mostostalu wobec banku. Druga część zostanie potrącona jednak dopiero wówczas, gdy zabrzańska firma spłaci połowę długów nie objętych umorzeniem (ING Bank Śląski zgodził się, aby 63% zadłużenia Mostostal spłacił w ratach w ciągu czterech lat).
Długie negocjacje
- Zgodnie z naszymi zapowiedziami, po długich negocjacjach udało nam się podpisać pierwszą umowę dotyczącą restrukturyzacji naszego zadłużenia. Mamy nadzieję, że teraz rozmowy z innymi bankami, które prowadzimy od wielu miesięcy, nabiorą tempa - mówi Paweł Gaworzyński, dyrektor biura zarządu Mostostalu Zabrze. Holding ma również ofertę Banku Handlowego, któremu jest winny ok. 15,5 mln zł. Bank (zarazem główny akcjonariusz MZ) zadeklarował, że umorzy 60% tej kwoty. Stawia jednak warunek: spółka musi zawrzeć układ i dogadać się z pozostałymi wierzycielami pozaukładowymi. Chodzi między innymi o największego pożyczkodawcę zabrzańskiej firmy - Millennium. Dług Mostostalu wobec tego banku sięga 30 mln zł (ok. 25 mln zł z tytułu kredytów i ok. 5 mln zł gwarancji). Dodatkowo na ok. 7 mln zł (gwarancja) czeka Raiffeisen Bank.
Banki też w układzie?
- Nie ulega wątpliwości, że porozumienie z bankami jest elementem, od którego będzie zależeć przyszłość spółki. Próbujemy również przekonać banki do uczestnictwa w układzie, a co się z tym wiąże - konwersji części zadłużenia na nasze akcje - informuje P. Gaworzyński. Mostostal Zabrze znajduje się obecnie w stanie upadłości. Przewiduje ona jednak możliwość zawarcia układu. Do 27 listopada wierzyciele mają czas na zgłaszanie swoich wierzytelności. Spółka szacuje, że układ obejmie kwotę około 100 mln zł.