Największy wpływ na notowania akcji mają obecnie dwa czynniki: wyniki finansowe za III kwartał oraz sytuacja na rynku surowcowym. O ile ten pierwszy czynnik ma jak dotąd raczej ożywcze działanie na notowania, to spadek cen surowców (miedzi i ropy naftowej) uderzył w spółki należące do największych na GPW - KGHM i PKN. Ich osłabnięcie utrudniło w mijającym tygodniu kontynuowanie zwyżki. Z drugiej strony trwa trend wzrostowy akcji TP, która w kolejnym już kwartale mile zaskoczyła rynek zyskami.
Pozytywny jest fakt, że mimo trwającego załamania notowań miedzi, kursy akcji nie podążyły w dół tak gwałtownie jak w kwietniu, kiedy ceny surowców też spadały. To może sugerować, że inwestorzy zaczynają szukać nowych potencjalnych liderów hossy. Sezon publikacji wyników finansowych może im w tym pomóc.
Ruch w bok
WIG20 znalazł się w konsolidacji. Spadki z pierwszej połowy miesiąca zostały powstrzymane, ale pojawiły się problemy z szybkim odrobieniem poniesionych wówczas strat. Zresztą można uznać, że trend boczny trwa już dłużej, bo indeks ma wartość taką jak jeszcze w połowie września. Górny zasięg konsolidacji to październikowy szczyt (1854 pkt), a dolny - to minimum z mijającego miesiąca (1760 pkt). Znając skłonność naszego rynku do pozostawania w przedłużających się trendach bocznych (patrz choćby okres od połowy maja do połowy sierpnia), to nie ma teraz szczególnych powodów, by prognozować szybkie rozstrzygnięcie. Tym bardziej że huśtawka nastrojów trwa także na rynkach amerykańskich. Być może trzeba będzie poczekać do końca sezonu wyników, czyli do połowy listopada. Ostatnim razem - w połowie sierpnia - koniec publikacji zysków kwartalnych przyniósł wybicie z trendu bocznego. Na razie konsolidację potwierdza opadający wskaźnik ADX. Jego wzrost byłby sygnałem, że wyłania się silniejsza tendencja.
Niejednoznaczne sygnały