Piątkowy optymizm inwestorów okazał się uzasadniony. Zarówno w końcu ubiegłego tygodnia, jak i w poniedziałek, w górę szły notowania akcji w USA, mimo niepewności związanej z wyborami prezydenckimi. Dzięki temu gracze na GPW mogli rozpocząć tydzień w dobrych humorach. Wysokie było już otwarcie WIG20, później indeks jeszcze bardziej poszedł w górę. I choć końcówka przyniosła niewielką realizację zysków, to i tak wskaźnik blue chips zakończył sesję 1,6% na plusie. Optymistom pomógł brytyjski bank HSBC, podwyższając ocenę polskich akcji.

Początkowo indeks ciągnęła w górę "wielka trójka": KGHM, PKN i TP. Niestety, później inwestorzy zaczęli realizować zyski. Sytuację uratowały jednak banki. W centrum uwagi znalazł się BRE dzięki rezygnacji prezesa Kostrzewy. Silnie zwyżkowały też jednak BPH, Pekao i Millennium. Analitycy uważają, że rynek spekuluje na temat dobrych wyników kwartalnych. Wpływ na notowania banków może mieć też spodziewana bardzo duża redukcja zapisów na walory PKO BP. Nie wiadomo, czy słowo "bank" w nazwie pomogło też idącym mocno w górę notowaniom Softbanku. Słaby był natomiast inny przedstawiciel branży informatycznej - ComputerLand.

Sceptycznie zareagowali inwestorzy na doniesienia, że kolejna zmiana przepisów pozwoli Impelowi odzyskać w drugim półroczu część utraconych niedawno dotacji (ma to być 18,6 mln zł). Mimo początkowej zwyżki kurs spadł na zamknięciu prawie o 1%.