PKB u naszych zachodnich sąsiadów prawdopodobnie wzrośnie w tym roku o 1,9% - ocenił MFW, po konsultacjach z przedstawicielami niemieckiego rządu i Bundesbanku. Wcześniejsze oczekiwania zakładały ponad
2-proc. zwyżkę. Na przyszły rok fundusz też zrewidował swoje prognozy. Gospodarka ma wzrosnąć w tempie 1,5%, a nie 1,8%, jak wcześniej oczekiwał.
"Firmy wciąż niechętnie wydają na rozwój, a zła sytuacja na rynku pracy nie skłania Niemców do zwiększania wydatków konsumpcyjnych" - argumentują autorzy raportu. Wskazują przy tym, że obserwowane przez trzy lata powolne ożywienie niemieckiej gospodarki, napędzane przede wszystkim eksportem, nie przełożyło się na zwiększenie inwestycji przedsiębiorstw i wzrost zaufania konsumentów. "Cięcia w wydatkach socjalnych, najsilniejsze w powojennej historii Niemiec, wprowadzone przez gabinet kanclerza Schroedera, nie wystarczyły, by pobudzić gospodarkę" - uważa MFW.
Stopa bezrobocia w Niemczech wzrosła we wrześniu do 10,7%, najwyższego poziomu od lutego 1999 r. Spółki wolą zwalniać niż zatrudniać. Niedawno o planach dużych redukcji zatrudnienia poinformował amerykański potentat motoryzacyjny General Motors, właściciel zakładów Opla w Niemczech. Koszty musi redukować także stojąca na krawędzi bankructwa największa sieć domów towarowych KarstadtQuelle.
Eksperci MFW konkludują, że "wprawdzie Niemcy uczyniły w ostatnim roku bardzo dużo, aby poprawić elastyczność rynku pracy, to jednak jest to wciąż za mało, by pobudzić silniejsze ożywienie gospodarcze. Dlatego dalsze reformy są niezbędne".