W ubiegłym tygodniu amerykańskie indeksy chyba trochę zaskoczyły inwestorów. S&P 500 dzięki skokowej zwyżce "połamał" opory wynikające z tegorocznych szczytów i znalazł się nagle na poziomie najwyższym od marca 2002 r. Średnia przemysłowa Dow Jones jest co prawda jeszcze daleko od podobnego osiągnięcia, ale i tak zdołała wzrosnąć powyżej wrześniowego szczytu. To pierwszy w tym roku raz, by indeks ten znalazł się nad poprzednim średnioterminowym maksimum. Niemal całe straty z lipca i sierpnia odrobił Nasdaq. W przeciwieństwie do próby zwyżki z pierwszej połowy października, tym razem w korzystnej sytuacji technicznej są już wszystkie główne indeksy.
W przypadku S&P 500 zwolennicy analizy technicznej dostali jasny sygnał. Wybicie indeksu ponad tegoroczne szczyty może mieć przełomowe znaczenie. Fakt ten może świadczyć, że konsolidacja trwająca praktycznie od początku roku dobiega końca. W średnim terminie powinny więc powrócić trwalsze zwyżki. Pod względem fundamentalnym można by odczytać ten sygnał jako zapowiedź, że rynek zaczyna dyskontować poprawę wyników finansowych spółek.
Z drugiej strony ten nagły wybuch powyborczego optymizmu jest trochę "podejrzany". Zwyżka wydaje się za szybka, by mogła być kontynuowana w dotychczasowym tempie. W przypadku S&P 500 histogram MACD osiągnął już poziom najwyższy od marca 2003 r., wskazując na znaczne wykupienie. Wówczas wzrosty były równie szybkie, ale nastąpiła po nich silna korekta. Ponieważ indeks nie zdołał na razie zbytnio oddalić się od pokonanych oporów, możliwy jest nie tylko ruch powrotny do tych poziomów, ale nawet jeszcze głębszy spadek. Korekta jest prawdopodobna także w przypadku rynku technologicznego. Nasdaq Composite zbliżył się do górnej linii kanału, w którym rósł od połowy sierpnia. Co gorsza, opór ten pokrywa się z poziomem czerwcowego szczytu (2048 pkt). W pesymistycznym wariancie odbicie od tej bariery będzie skutkowało powrotem do dolnej linii kanału, poniżej 2000 pkt. Niezależnie jednak od rozwoju wypadków w krótkiej perspektywie, byki przygotowały już grunt pod nowy trend wzrostowy.