To była niesamowita sesja na rynku walutowym. Duża aktywność rynku, duża zmienność kursów, krótkoterminowe fajerwerki na kursie EUR/USD, a w tle wielkie wydarzenie w postaci prywatyzacji PKO BP. W ciągu dnia złoty umocnił się do poziomu 10,8% w kategorii parytetu, jednak na koniec dnia zamknął się niżej, na poziomie 10,1%. Na koniec sesji dolar kwotowany był na poziomie 3,3200, podczas gdy euro na 4,2820.

Wobec dużej aktywności inwestorów zagranicznych na rynku akcji i obligacji, w ciągu dnia popyt na złotego pozostawał bardzo duży. Dopiero końcówka sesji przyniosła realizację zysków i szybkie osłabienie złotego wobec koszyka walut. Jest jeszcze zbyt wcześnie, by stwierdzić, czy jest to początek większej korekty PLN. Jednak obecne poziomy złotego skłaniają coraz większą liczbę inwestorów do realizacji zysku.

Na rynkach światowych inwestorzy grali na osłabienie dolara przed danymi o bilansie handlowym w USA we wrześniu. Niższy od prognoz deficyt spowodował silną wyprzedaż waluty europejskiej. Po kilkunastosekundowym podejściu do poziomu 1,30, na wykresach pojawiła się formacja "wodospadu", transakcje stop-loss poniżej 1,2880 i powrót do 1,2915.