Cena złota w czasie przedpołudniowych notowań w Londynie sięgnęła wczoraj 446,21 USD. Był to najwyższy poziom od 23 czerwca 1988 r. Później złoto zarówno w Nowym Jorku jak i w Londynie trochę staniało, co zostało skwitowane często pojawiającym się w takim wypadku określeniem - korekta "techniczna". Część inwestorów postanowiła też zrealizować zyski, bo w ciągu ostatnich trzech miesięcy złoto zdrożało o 9,4%.
Analitycy są na ogół zgodni co do tego, że ta tendencja zwyżkowa utrzyma się i jeszcze w tym miesiącu cena złota może dojść do 450 USD za uncję. Przyczyna takiej sytuacji jest jedna - słabnięcie kursu dolara wobec euro i jena, ale także innych walut. Wczoraj euro pobiło kolejny rekord i kosztowało 1,3075 USD. Nie można wykluczyć dalszych spadków dolara, bo amerykański sekretarz skarbu John Snow w czasie obecnej europejskiej podróży uparcie powtarza, że wprawdzie dolar powinien być mocny, ale o jego kursie decyduje rynek. Oznacza to,że administracja Busha nie podejmie żadnej interwencji.
Cena złota wyrażana jest w dolarach, toteż, gdy dolar słabnie kruszec ten staje się relatywnie tańszy dla posiadaczy innych walut, co zwiększa popyt na złoto.
Kontrakty terminowe na złoto z dostawą w grudniu na nowojorskim rynku Comex staniały wczoraj o 2,8 USD (1,3%) do 442,3 USD za uncję. W Londynie cena złota z natychmiastową dostawą zmieniła się nieznacznie. Po południu uncja kosztowała 444,94 USD, o 9 centów więcej niż dzień wcześniej.