Reklama

Wolniej, wolniej...

Koniec z kilkunastoprocentową dynamiką produkcji przemysłowej. Wszystko, na co możemy liczyć, to wzrost jednocyfrowy - twierdzą ekonomiści. W październiku produkcja była tylko o 3,3% większa niż przed rokiem.

Publikacja: 20.11.2004 06:41

- Dane są słabsze niż oczekiwaliśmy - usłyszeliśmy w Banku Handlowym. Analitycy z BH prognozowali, że produkcja wzrośnie o 6,8%.

Dużo lepiej wypada dynamika po wyłączeniu czynników o charakterze sezonowym. Wzrost wyniósł 8,6% (różnica bierze się z mniejszej liczby dni roboczych; w tym roku było ich o dwa dni mniej niż w 2003 r.). Ale to i tak mniej niż w poprzednich miesiącach. Według Jacka Wiśniewskiego, ekonomisty banku Pekao, dane sezonowe są najsłabsze od września 2003 r.

- Przyzwyczailiśmy się do dynamiki produkcji na poziomie kilkunastu czy kilkudziesięciu procent. Tak dobrze już nie będzie - twierdzi J. Wiśniewski. W tempie przekraczającym 20% produkcja rosła w miesiącach poprzedzających wejście Polski do Unii Europejskiej.

Mimo słabszej koniunktury w przemyśle ekonomiści nie zamierzają na razie obniżać prognoz dotyczących wzrostu gospodarczego. Przewidują jednak, że gospodarka będzie się rozwijać wolniej. - Tempo wzrostu PKB powinno się ustabilizować w przedziale 4-5%, bliżej dolnej granicy. Na dynamikę przekraczającą 5% raczej nie ma co liczyć - mówi J. Wiśniewski. Ostatnie dane o PKB, za drugi kwartał, wskazują na wzrost o 6,1%.

Na początku listopada pesymistyczny raport o kondycji polskiej gospodarki opublikował NBP. Opiera się on na badaniach przeprowadzonych wśród przedsiębiorców. Wnioski są następujące: brak trwałego ożywania, przesilenie koniunktury, spadek optymizmu, jeszcze mniej inwestycji, a nawet wzrost bezrobocia.

Reklama
Reklama

Dobrą wiadomością jest natomiast wzrost produkcji budowlanej i to o 4,1% w stosunku do października 2003 r. To zasługa firm wykonujących roboty wykończeniowe, wznoszących budynki oraz zajmujących się inżynierią lądową i wodną. Niestety, dane za 10 miesięcy tego roku są kiepskie. Produkcja w tym okresie była o 3,7% mniejsza niż przed rokiem. Ekonomiści mają jednak nadzieję, że w rzeczywistości dane są znacznie lepsze, a ujemna dynamika to efekt silnie rozwiniętej szarej strefy w branży budowlanej.

Niestety, niezbyt pocieszające są najnowsze dane dotyczące budownictwa mieszkaniowego. W październiku oddano do użytku znacznie mniej mieszkań niż przed rokiem. GUS zwraca jednak uwagę, że dane te mogą być mylące. Wielu deweloperów przedwcześnie wykazało bowiem mieszkania jako "oddane do użytku", aby zdążyć przed nowelizacją prawa budowlanego. Mogło to też mieć związek ze wzrostem VAT.

Ceny

pod kontrolą

Ceny producentów wzrosły w październiku o 7,7% rok do roku. To nieznacznie więcej niż oczekiwali ekonomiści, ale za to mniej niż we wrześniu. Ich zdaniem, jest to argument za utrzymaniem stóp procentowych na dotychczasowym poziomie. Wzrost cen producentów to przede wszystkim efekt drożejących paliw. Hamująco zadziałało natomiast umocnienie złotego.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama