Piątkowa sesja na rynku walutowym rozpoczęła się przy kursie USD/PLN na poziomie 3,277, EUR/PLN 4,254 i odchyleniu od starego parytetu 11,9%. Eurodolar notowany był po 1,297. Po południu złoty zaczął zyskiwać w kategoriach parytetu, do czego przyczynił się popyt banków nowojorskich. Gwałtowny wzrost eurodolara do 1,3067, po wypowiedziach Alana Greenspana, przyczynił się do osiągnięcia sesyjnego minimum przez USD/PLN 3,235. Był to najniższy poziom od czerwca 1997 roku. Dane o produkcji przemysłowej i cenach producentów były bliskie oczekiwań i nie miały wpływu na rynek.
Co dalej ze złotym? Do końca roku nie widać żadnych większych zagrożeń ze strony fundamentów czy polityki. Stąd można się spodziewać dalszego popytu z zagranicy na aktywa krajowe, w tym na obligacje, co ma bezpośrednie przełożenie na siłę złotego. Sądzę, że w najbliższych tygodniach trend wzrostowy złotego utrzyma się. Biorąc pod uwagę, że eurodolar również pozostaje w trendzie wzrostowym, złoty powinien szybciej zyskiwać na wartości do dolara niż do euro. Wydarzenie takie jak posiedzenie RPP nie powinno mieć większego wpływu na kurs naszej waluty.