W porównaniu z danymi za wrzesień, zwiększył się tylko wskaźnik inflacji po wyłączeniu cen o największej zmienności. Wzrósł on jednak stosunkowo niewiele - do 5,4%, z 5,2%. Reszta miar pozostała na takim samym poziomie jak miesiąc wcześniej.

To kolejny argument przeciwko podwyżce stóp. Wprawdzie wskaźnik inflacji, liczony przez GUS, w październiku wzrósł do 4,5 z 4,4%, jednak - na co wskazywali analitycy - był to skutek rosnących cen paliw. A te w listopadzie spadają. Poza tym dane o spadku płac realnych, niższym tempie produkcji i wzroście kursu złotego przemawiają przeciw zmianom oprocentowania NBP. W rezultacie opinia, że Rada wstrzyma się z podwyżkami, przeważała ostatnio na rynku.

Tego, jaką decyzję podejmie, dowiemy się dzisiaj, gdy zakończy się dwudniowe posiedzenie RPP.