- System nie jest przejrzysty, a reguły zmieniane są w trakcie aplikacji. W konsekwencji przedsiębiorcy nie wiedzą, jakie są kryteria kwalifikacji tych a nie innych wniosków o dofinansowanie - mówi Henryka Bochniarz, prezydent Lewiatana.
Konfederacja wystosowała w tej sprawie specjalny list do wicepremiera Jerzego Hausnera.
Zdaniem organizacji, przedsiębiorcy skarżą się na chaos informacyjny, związany z wymogami formalnymi i merytorycznymi, obowiązującymi w procesie aplikacji. W efekcie firmy starające się o pieniądze nie wiedzą, na jakim etapie i dlaczego ich wnioski odpadają.
W ramach Sektorowego Programu Operacyjnego "Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw", czyli tylko 33 firmy otrzymały dotacje, podczas gdy złożonych wniosków było 1438. Konkurencja jest więc ogromna. A tymczasem konfederacja zwraca uwagę, że w komitetach przeprowadzających weryfikację wniosków część osób jest związana z zainteresowaną stroną.
- To nie służy obiektywnemu podchodzeniu do przedstawianych projektów, a przecież chodzi o to, by wygrały najlepsze - mówi H. Bochniarz.