Reklama

Najpoważniejszym problemem nieterminowa zapłata

Mimo ożywienia gospodarczego małe i średnie firmy nadal najbardziej obawiają się niewypłacalności kontrahentów oraz opóźnień w spłacie należności. Jednocześnie większość z nich udziela swoim klientom kredytu kupieckiego. Tylko część z nich stara się zabezpieczyć przed niewypłacalnością kontrahentów.

Publikacja: 26.11.2004 08:01

Pogarszająca się dyscyplina płatnicza odbiorców jest główną przyczyną problemów w przepływie gotówki w małych i średnich firmach, a tym samym stanowi zagrożenie dla ich dalszego funkcjonowania - wynika z badań przeprowadzonych ostatnio przez Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem. Zostało ono przeprowadzone wśród polskich przedsiębiorstw, których roczny obrót nie przekracza 10 mln zł. Zdaniem 59% ankietowanych menedżerów, to negatywne zjawisko wynika nie tylko z niestabilnej sytuacji finansowej kontrahentów, ale również z obowiązujących teraz standardów rynkowych, które wymuszają na dostawcach wydłużanie terminów płatności. Jednocześnie jako znaczące przyczyny niekorzystnej sytuacji w sektorze małych i średnich firm 31% badanych firm uznało wzrost konkurencji, również ze strony przedsiębiorstw unijnych, oraz utrudniony dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania. Na ten powód wskazał co dziesiąty respondent.

Codzienność

- nieterminowe płatności

Z przeprowadzonych badań wynika, że 97% małych i średnich przedsiębiorstw spotyka się na co dzień z problemem należności niepłaconych w terminie. W ostatnim czasie zjawisko to stale się nasila. Teraz już 31% firm wykazuje, że ponad połowę ich portfela stanowią należności opóźnione, natomiast 44% twierdzi, że zjawisko to dotyczy od 20% do 50% ich należności. - To niepokojąca tendencja, gdyż w odpowiedzi na opóźnienia płatności część firm sama płaci swoje rachunki po terminie - twierdzi Michał Winiarski, wiceprezes odpowiedzialny za ocenę ryzyka w Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem. Tylko 6% spółek pytanych o dyscyplinę płatniczą swoich klientów oceniło ją jako bardzo dobrą. Jednocześnie dotychczasowe negatywne doświadczenia płatnicze badanych przedsiębiorstw spowodowały, że co trzeci ankietowany aktualne ryzyko niewypłacalności kontrahentów określił jako wysokie lub bardzo wysokie.

Większość udziela

Reklama
Reklama

kredytu kupieckiego

Kredyt kupiecki został uznany za coraz częściej wykorzystywane źródło finansowania małych i średnich firm. Wśród badanych przedsiębiorstw 94% zadeklarowało, że udziela kredytu kupieckiego swoim klientom. Najczęściej stosowany termin płatności to 21-30 dni oraz 14 dni. Stosuje go odpowiednio 39% oraz 28% ankietowanych. Jedynie 5% respondentów stwierdziło, że odracza płatność tylko stałym i sprawdzonym klientom, natomiast 6%, że w ogóle nie udziela kredytu kupieckiego kontrahentom. Zdaniem Eckharda Horsta, prezesa Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem, obserwowane tendencje wskazują, że transakcje z odroczonym terminem płatności stają się coraz częściej wykorzystywaną przez sektor małych i średnich firm formą płatności. - Podstawową zaletą kredytowania kontrahentów jest wzrost konkurencyjności przedsiębiorstwa, który pozwala na zwiększenie obrotów - wyjaśnia.

Szukanie informacji

na własną rękę

Przeprowadzone badania wykazały również, że mimo pełnej wiedzy o zagrożeniach związanych ze sprzedażą z odroczonym terminem płatności, małe i średnie przedsiębiorstwa w niewielkim stopniu korzystają z instrumentów umożliwiających profesjonalne zarządzanie należnościami. Co druga ankietowana spółka ogranicza ryzyko i szuka na własną rękę informacji na temat, nowego kontrahenta w internecie i wśród zaprzyjaźnionych firm. Tylko 11% rozszerza swoją wiedzę na ich temat, zamawiając raport w wywiadowni gospodarczej. Natomiast 19% ankietowanych wymieniało również inne formy zabezpieczenia, do których należą: zaliczki, weksle, samodzielne odwiedzanie kontrahentów lub 50% wpłaty gotówkowej.

Brak dobrej oferty

Reklama
Reklama

Ponad 40% podmiotów było zdania, że aktualna oferta usług finansowych, adresowana do małych i średnich przedsiębiorstw, jest ograniczona bądź nie ma jej wcale.

Wśród badanych firm 11% zadeklarowało, że zabezpiecza się przed niewypłacalnością kontrahentów, ubezpieczając należności. Głównymi czynnikami, które skłoniły firmy do zawarciu umowy, były możliwość zwiększenia swojej konkurencyjności oraz zapewnienia bezpieczeństwa - wskazało na nie odpowiednio 67% i 25%. W dalszej kolejności 22% badanych podkreśliło, że do tej formy zabezpieczenia przekonało ich wcześniejsze bankructwo kontrahenta i problemy z odzyskaniem zapłaty.

Zdaniem E. Horsta, mali i średni przedsiębiorcy coraz lepiej wiedzą o ryzyku wynikającym z oferowania kredytu kupieckiego. Jednak nadal nie wpływa to bezpośrednio na wzrost zainteresowania metodami jego kontroli i ograniczania. Jest to zjawisko bardzo niepokojące, szczególnie w przypadku tych podmiotów, gdyż dla nich jedna nieudana transakcja może oznaczać nie tylko zachwianie płynności finansowej, ale wręcz stanowić o ich istnieniu. Według prezesa Euler Hermes, profesjonalne zarządzanie ryzykiem kredytu to nie tylko domena dużych podmiotów, ale konieczności wynikającej z realiów gospodarczych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama