Pogarszająca się dyscyplina płatnicza odbiorców jest główną przyczyną problemów w przepływie gotówki w małych i średnich firmach, a tym samym stanowi zagrożenie dla ich dalszego funkcjonowania - wynika z badań przeprowadzonych ostatnio przez Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem. Zostało ono przeprowadzone wśród polskich przedsiębiorstw, których roczny obrót nie przekracza 10 mln zł. Zdaniem 59% ankietowanych menedżerów, to negatywne zjawisko wynika nie tylko z niestabilnej sytuacji finansowej kontrahentów, ale również z obowiązujących teraz standardów rynkowych, które wymuszają na dostawcach wydłużanie terminów płatności. Jednocześnie jako znaczące przyczyny niekorzystnej sytuacji w sektorze małych i średnich firm 31% badanych firm uznało wzrost konkurencji, również ze strony przedsiębiorstw unijnych, oraz utrudniony dostęp do zewnętrznych źródeł finansowania. Na ten powód wskazał co dziesiąty respondent.
Codzienność
- nieterminowe płatności
Z przeprowadzonych badań wynika, że 97% małych i średnich przedsiębiorstw spotyka się na co dzień z problemem należności niepłaconych w terminie. W ostatnim czasie zjawisko to stale się nasila. Teraz już 31% firm wykazuje, że ponad połowę ich portfela stanowią należności opóźnione, natomiast 44% twierdzi, że zjawisko to dotyczy od 20% do 50% ich należności. - To niepokojąca tendencja, gdyż w odpowiedzi na opóźnienia płatności część firm sama płaci swoje rachunki po terminie - twierdzi Michał Winiarski, wiceprezes odpowiedzialny za ocenę ryzyka w Euler Hermes Zarządzanie Ryzykiem. Tylko 6% spółek pytanych o dyscyplinę płatniczą swoich klientów oceniło ją jako bardzo dobrą. Jednocześnie dotychczasowe negatywne doświadczenia płatnicze badanych przedsiębiorstw spowodowały, że co trzeci ankietowany aktualne ryzyko niewypłacalności kontrahentów określił jako wysokie lub bardzo wysokie.
Większość udziela