Reklama

Asystentka

Proszę zwrócić uwagę na asystentkę. Już od niej zaczyna się Pańska ocena

Publikacja: 30.11.2004 07:09

Kiedy kandydat dzwoni do drzwi biura, jako pierwsza przez videophone przy wejściu patrzy na niego moja asystentka. Widzi, jak się zbliża do drzwi, jak szuka dzwonka i w jaki sposób stoi, kiedy czeka na otwarcie drzwi. Gdy kandydat wchodzi do recepcji, ona uśmiecha się do niego i wita. Pierwsza wykonuje gest otwartości, wskazując ręką wieszak lub kierunek do poczekalni. Ja, w swoim pokoju, słyszę jej głos - zawsze miła, ciepła, sympatyczna. Potem słyszę głos kandydata, który odpowiada. Czasem kandydaci pozwalają sobie na spoufalenie, mówiąc rzeczy mniej lub bardziej miłe: "jakie piękne macie biuro", "jak trudno do Was dojechać". Potem asystentka zaprasza kandydata do poczekalni:

- Pan François zaraz będzie. Proszę chwilę zaczekać.

W poczekalni leżą magazyny, Parkiet i inne gazety, które ona zawsze uporządkowuje przed wejściem kandydata. Jest to sposób mojej asystentki, aby domyślić się, co czytał kandydat.

- Jest kandydat do Ciebie.

Zapraszam kandydata do swojego pokoju, a moja asystentka pyta:

Reklama
Reklama

- Czy podać coś do picia?

Moja odpowiedź co rano brzmi: "kawa", a po południu "zielona herbata". A kandydat mówi: "nie, dziękuję", "czy macie dobrą kawę?" albo "z przyjemnością wodę". Po kilku minutach moja asystentka przychodzi i podaje napoje. Następuje przerwa w rozmowie. Czekam, aż rozstawi filiżanki i dziękuję jej z uśmiechem. Kandydat w tym czasie milczy, mówi dziękuję razem ze mną albo w ogóle nie zwraca na nią uwagi i nie może przerwać opowiadania.

Po rozmowie, kiedy kandydat wychodzi, podaję mu rękę, a on szuka wzrokiem mojej asystentki, żeby się pożegnać albo uważa sprawę za zamkniętą i wychodzi. Kiedy słyszę już kroki kandydata na schodach zwracam się do niej. Pada pytanie:

- Jak kandydat?

Ja nie potrafię na gorąco odpowiedzieć na to pytanie. Dlatego z chęcią słucham, co moja asystentka ma do powiedzenia. Jest cicha, dyskretna, ale jedyna, która widzi, jak kandydat w rzeczywistości się zachowuje. Dlatego jej spojrzenie jest świeższe i bardziej dociekliwe. Asystentka jest wartownikiem dla swojego szefa. Zawsze czujna i uważna. Zresztą zawsze mówię moim wybranym kandydatom, zanim spotkają się z moim klientem w jego firmie:

- Proszę zwrócić uwagę na asystentkę. Już od niej zaczyna się Pańska ocena.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama