- Optymalizacja zatrudnienia jest jednym z głównych elementów naszej strategii, zmierzającej do zapewniania konkurencyjności na europejskim rynku - powiedział Jan Kurp, prezes koncernu. W ciągu trzech lat zmniejszyliśmy zatrudnienie o ok. 900 osób, do niespełna 6 tys. Szacujemy, że w kolejnych latach nastąpi dalsza obniżka stanu załogi o ok. 600 osób, przy zachowaniu zasady dobrowolności odejść.
Nowością są urlopy terminowe, podczas których pracownik nie musi przychodzić do pracy, otrzymując w najlepszym wypadku połowę dotychczasowej pensji brutto. Po takim urlopie, udzielonym na okres od 1 do 2,5 roku, pracownik może wrócić na dotychczasowe lub podobne stanowisko, natomiast jeśli weźmie urlop na pięć lat, musi po tym czasie rozwiązać umowę o pracę. Przedstawiciele PKE tłumaczą, że takie rozwiązanie może być korzystne dla części pracowników, a jednocześnie dla koncernu, któremu bardziej opłaca się płacić mniej za to, że część załogi nie przychodzi do pracy, niż płacić pełne pensje w sytuacji nadwyżki zatrudnienia.
Uzupełniony o urlopy program będzie obowiązywać do końca 2006 r. Warunkiem przystąpienia do niego jest zadeklarowanie przez pracownika woli odejścia z pracy na mocy porozumienia stron lub skorzystania z urlopu terminowego. Zgodę na to, w porozumieniu ze związkami zawodowymi, musi wyrazić kierownictwo firmy.
PAP
Południowy Koncern Energetyczny