Przedterminowy wykup długu jest korzystny dla Polski. Pozwoli wydłużyć średni termin zapadalności naszych zobowiązań. Nie spowoduje jednak znaczącego zmniejszenia długu publicznego, ponieważ będzie sfinansowany emisją nowych obligacji - uważają analitycy z Fitch. Dlatego na razie nie zmieniają ratingu Polski. W podobnym tonie dzień wcześniej wypowiedziała się inna międzynarodowa agencja ratingowa - S&P.
Na wzrost wiarygodności Polski, w związku z wcześniejszą spłatą długu wobec Klubu Paryskiego, a w efekcie podwyżkę ratingu Polski, liczyło Ministerstwo Finansów. Dzięki temu mogłoby taniej pożyczać pieniądze na rynku. Resort poinformował w tym tygodniu, że zamierza w 2005 r. spłacić przed terminem zadłużenie wobec Klubu Paryskiego, które wynosi 12,3 mld euro. Wiesław Szczuka, wiceminister finansów, powiedział w piątek, że wciąż liczy na poprawę oceny ratingowej Polski.
W przyszłym tygodniu MF planuje sprzedać euroobligacje o wartości 1,5 mld euro. Pieniądze będą przeznaczone na spłatę długu wobec Klubu Paryskiego. Kolejne emisje mają być przeprowadzone w tym i w przyszłym roku. Do czasu pozyskania środków MF będzie się posługiwać tzw. finansowaniem pomostowym.
- Nie jest ono jednolite. Są to umowy z różnymi instytucjami finansowymi, na różnych warunkach - powiedział W. Szczuka. - Mamy np. kredyt rewolwingowy, z którego w przeszłości korzystaliśmy. Mamy też linię kredytową na 2 mld euro w jednym z banków - dodał. Jego zdaniem, pierwsze decyzje dotyczące polskiego zadłużenia powinny zapaść podczas najbliższego posiedzenia Klubu Paryskiego, zaplanowanego na 12 stycznia.
Fitch przyznała polskim euroobligacjom, które mają być wyemitowane w przyszłym tygodniu, rating długoterminowy "BBB plus". Agencja oczekuje spadku deficytu budżetowego (liczonego według standardów ESA 95 i po wyłączeniu transferów do OFE) do 5,6% PKB w 2205 r. z 6,6% szacowanych na 2004 r. Spodziewa się ponadto, że polska gospodarka będzie się w tym roku rozwijać w tempie 5%, wobec 5,8% w 2004 r.