Średnia tygodniowa zmiana WIG20 od początku 1995 r. to 0,3%. W takim tempie przeciętnie rósłby co tydzień nasz portfel, gdybyśmy posiadali akcje wchodzące w skład indeksu. Jeśli pod uwagę weźmiemy tylko dodatnie stopy zwrotu, to okazuje się, że WIG20 - jeśli już rósł - to rósł przeciętnie o 3,4% w skali tygodnia. Jeśli natomiast spadał, to przeciętna tygodniowa przecena sięgała 3%. Inną miarą niż zwykła średnia jest tzw. mediana, która dzieli zbiór danych dokładnie na dwie połowy. W przypadku dodatnich stóp zwrotu WIG20 mediana wynosi 2,5% (czyli mniej niż średnia). Oznacza to, że w dokładnie w połowie przypadków indeks zwyżkował o nie więcej niż 2,5%, zaś w drugiej połowie - przynajmniej o 2,5%. Okazuje się, że długość serii wzrostowych nie zależy zbytnio od tego, jakiej skali była zwyżka w pierwszym tygodniu takiej serii. Niekiedy trendy rozpoczynają się od łagodnego wzrostu cen, innym razem od mocnego uderzenia kupujących.
Długie serie nieczęsto
Najdłuższa nieprzerwana seria zwyżek WIG20 trwała aż 10 tygodni - na przełomie lat 1999 i 2000, czyli w okresie tzw. hossy internetowej. Po dwutygodniowej korekcie inwestorzy powrócili do zakupów i w efekcie WIG20 rósł jeszcze przez następne 6 tygodni. Bardzo długie serie wzrostowe wystąpiły też w pierwszej połowie 1996 r. i na początku 1997 r. Z kolei ostatnie pół roku na GPW rzadko wiązało się z trwalszymi trendami, choć indeks stopniowo się piął. Ostatnia długa seria zwyżkowa wystąpiła w sierpniu i wrześniu 2004 r. Od tego czasu nie było serii dłuższej niż 2 tygodnie. Statystyki te potwierdzają regułę, że długotrwałe nieprzerwane trendy na rynku akcji nie zdarzają się często. Inwestorzy, którzy chcą na nich zarobić, muszą wykazać się cierpliwością i przeczekać okresy, w których ponoszą przejściowe straty lub ich zyski są nieznaczne.
Kupuj po tygodniu zwyżki?
Czy powyższe statystyki można jakoś wykorzystać w praktyce? Przyjmijmy, że inwestujemy w kontrakty terminowe na WIG20 i otwieramy tylko długie pozycje (gramy wyłącznie na wzrost). Za każdym razem obracamy tylko jednym kontraktem, a od operacji kupna/sprzedaży płacimy po 2 punkty (co w przeliczeniu na pieniądze daje 20 zł). Najpierw zastanówmy się nad strategią, w której zlecenie kupna składamy, kiedy kurs kontraktów zanotuje tydzień na plusie (po raz pierwszy po wcześniejszych spadkach). Zakładamy tym samym, że tydzień zwyżki może zapoczątkować nowy trend. Sprzedajemy kontrakt natychmiast po tygodniu, który zakończy się spadkiem notowań.