Przedstawiciele Kremla już kilkakrotnie informowali w ub.r., że zamierzają znieść limity ograniczające udział zagranicznych inwestorów w gazowej spółce. - Te obietnice zostaną wkrótce spełnione - zapewnił wczoraj prezes Gazpromu Aleksiej Miller, choć konkretnej daty nie podał. Zmiany te mają być korzystne dla firmy. Światowy potentat powinien m.in. zwiększyć udział w prestiżowych światowych indeksach MSCI, na podstawie których inwestycje na całym świecie przeprowadzają fundusze o wartości zarządzanych aktywów przekraczającej 3 bln USD. Gazprom powinien być np. drugą co do wielkości spółką w indeksie MSCI Emerging Markets, ustępując tylko koreańskiemu Samsung Electronics.
Kreml chce też w ten sposób przywrócić zaufanie zagranicznych graczy do rynku. W ub.r. spadło ono znacznie ze względu na aferę Jukosu. Domagając się zaległych podatków rząd przejął najcenniejsze aktywa spółki naftowej, należącej do niedawna do Michaiła Chodorkowskiego, biznesmena, przeciwnika politycznego prezydenta Putina. Według szacunków, w II połowie 2004 r. zagraniczni inwestorzy wycofali z rosyjskiego rynku kapitałowego ok. 500 mln USD.
Po wypowiedzi prezesa Millera akcje Gazpromu zdrożały na moskiewskiej giełdzie o 3,7%.
Bloomberg