Reklama

Nie jesteśmy na krzywej schodzącej

Gorsze od oczekiwań wyniki makroekonomiczne za grudzień nie są zwiastunem spowolnienia gospodarki - uważają ekonomiści z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. To zjawisko sezonowe.

Publikacja: 27.01.2005 06:59

- Rok 2004 był dobry dla polskiej gospodarki. W skali całego świata nasz wzrost można uznać za średni. Szybciej, bo na poziomie 10%, rozwijają się tygrysy azjatyckie, kraje Ameryki Południowej i niektóre nowe państwa członkowskie UE - mówi Bohdan Wyżnikiewicz, prezes IBnGR. Według szacunków Instytutu, wzrost PKB w 2004 r. wyniósł 5,5%. - To przyzwoity wynik - ocenia B. Wyżnikiewicz.

Jego zdaniem, spadek tempa wzrostu z 6,9% w I kwartale do oczekiwanych 4,3% w IV kwartale nie oznacza, że gospodarka jest "na krzywej schodzącej". Wysokie tempo wzrostu na początku 2004 r. było bowiem sztucznie napędzane wejściem Polski do Unii Europejskiej.

W opinii prezesa IBnGR, za dużą uwagę przywiązuje się w Polsce do sytuacji w przemyśle, a za małą do sektora usług, który odpowiada za połowę tzw. wartości dodanej PKB. Jego zdaniem, dynamika usług będzie rosnąć, chociaż I kwartał tego roku może być słabszy.

Zdecydowanie za wolno rosną natomiast inwestycje. - Sytuacja jest niedobra. Stopa inwestycji, czyli ich udział w PKB, obniżył się z 24% do 18,1% - szacuje B. Wyżnikiewicz. - Zagrożony jest dynamiczny wzrost gospodarki w następnych latach - dodaje. Ekonomista liczy jednak na to, że inwestycje pojawią się w tym roku. - Ruszyła prywatyzacja. Należy się spodziewać inwestycji zagranicznych - ocenia. IBnGR prognozuje, że dynamika nakładów na środki trwałe wzrośnie w tym roku do 8%, z 4,4% szacowanych na 2004 r.

Ekonomiści z Instytutu nie są też zadowoleni z tempa, w jakim poprawia się sytuacja na rynku pracy. Spodziewają się minimalnego spadku bezrobocia, do 18% na koniec tego roku i 17,3% na koniec 2006 r. Ich zdaniem, to za wolny spadek w stosunku do tempa, w jakim rozwija się gospodarka. Dobrą informacją jest natomiast poprawa w budownictwie. Od tego roku ten sektor powinien mieć już pozytywny wpływ na PKB.

Reklama
Reklama

Analitycy z IBNGR nie spodziewają się, aby wybory parlamentarne miały istotne znaczenie dla sytuacji w gospodarce. Wahania przed wyborami mogą być widoczne tylko na rynku walutowym.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama