Ponownie w dobrych nastrojach rozpoczęli sesję w środę inwestorzy na giełdach amerykańskich. Po wtorkowej zwyżce również w dzień później indeksy rozpoczęły od wyraźnego wzrostu. Największa w tym zasługa spółek z branży nowoczesnych technologii. Lepsze od oczekiwanych wyniki przedstawili jeszcze przed rozpoczęciem notowań tacy potentaci szeroko rozumianego sektora high-tech, jak producent chipów Texas Instrument (zarząd spółki poinformował jednocześnie o planowanym buy backu za 2 mld USD). Dołączył do niego również światowy lider branży fotograficznej Eastman Kodak, który też w IV kwartale zarobił więcej od prognoz. Pozytywny impuls nadszedł też z Oracle. Czołowy dostawca oprogramowania dla przedsiębiorstw podniósł prognozę zysku na akcję w latach 2005-2006, uzasadniając ten krok korzyściami z przejęcia lokalnego rywala PeopleSoft. W takich warunkach piął się wczoraj przede wszystkim technologiczny Nasdaq, który do godz. 22.00 naszego czasu zyskał 1,29%. Dow Jones Industrial Average wzrósł natomiast o 0,35%.
W Europie brakowało wyraźnej tendencji, a indeksy znów notowały raczej nieduże zmiany. W centrum uwagi inwestorów znalazły się firmy telekomunikacyjne. Duża w tym zasługa brytyjskiego operatora sieci telefonii komórkowej - Vodafone, który poinformował o rekordowym wzroście liczby klientów w IV kwartale. Na kontynencie dobre wieści nadeszły z Deutsche Telekom. Największy europejski telekom ogłosił wezwanie na nieposiadane jeszcze akcje spółki internetowej T-Online po cenie niższej od ceny akcji na rynku. Wzrosły też notowania France Telecom, któremu rekomendację z "neutralnie" do "kupuj" podnieśli analitycy szwajcarskiego banku UBS, oraz holenderskiego KPN. Akcje tej firmy zalecił kupować Deutsche Bank, uznając je za niedowartościowane w stosunku do papierów konkurentów. Z kolei hiszpańska Telefonica podniosła dywidendę o 25%, co też nie umknęło uwadze inwestorów. Londyński wskaźnik FT-SE 100 wzrósł wczoraj tylko o 0,08%. Paryski CAC-40 stracił 0,06%, a frankfurcki DAX spadł o 0,47%.