- Małe i średnie firmy w chwili włączenia ich do naszego portfela były i tańsze od dużych, i miały lepsze perspektywy wzrostu, jako że wychodziły z kryzysu czy też kończyły restrukturyzację - powiedział Adam Chełchowski, wiceprezes PTE Credit Suisse (drugi wynik na rynku). - W ubiegłym roku bardzo dobrze wypadła nasza inwestycja w Vistulę. Rynek wreszcie dostrzegł to, co w tej spółce zmieniło się poprzez poprzednie dwa lata. Mieliśmy też sporo Boryszewa.
Nieduże nadal piękne
Generalnie - cały sektor średnich firm uzyskał lepsze rezultaty od tych największych. O ile WIG20 wzrósł w 2004 r. o 24,6%, to MIDWIG - o ponad 36%. Jednak w ubiegłym roku nie wystarczyło się obkupić po uszy w małe i średnie firmy, aby wygrać na rynku OFE. Wówczas bowiem najlepszymi wynikami chwaliłyby się - obok Pekao i Domu - także Allianz czy Polsat. Trzeba było też część tych akcji sprzedać w odpowiednim czasie. Sebastian Bogusławski, zarządzający OFE Pekao (najlepszy wynik w ubiegłym roku), nie kryje, że najwięcej zarobił na średnich firmach i na tym, że części z nich pozbył się w połowie roku na korzyść gigantów, takich jak TP.
Jeszcze mocniej wzrosły w zeszłym roku notowania najmniejszych spółek - indeks WIRR zyskał blisko 73%. I choć można powiedzieć, że także te firmy są widoczne w portfelach, przynajmniej niektórych funduszy, jednak nawet dla mniejszych OFE zaczynają być zbyt małe i zbyt kłopotliwe. OFE Dom na koniec roku miał ponad 7% portfela akcyjnego w walorach firm z WIRR.
- Nie patrzymy na to w ten sposób, ale z punktu widzenia całości portfela - powiedział W. Gębuś. - Tak naprawdę jest to ok. 2,5% aktywów. To ekspozycja na kilka papierów, równa połowie zaangażowania w jedną dużą spółkę. Te firmy są mało płynne - dodał.
W tym roku nadal małe i średnie spółki będą zwiększać udział w portfelach funduszy emerytalnych. Wprawdzie gospodarka ma rosnąć wolniej niż w 2004 roku (zamiast 5,7-proc. wzrostu PKB z 2004 roku ma być 4,5-5%), jednak i tak dostatecznie szybko, aby nieduże firmy mogły się dobrze rozwijać. Wprawdzie ostatnie miesiące roku przyniosły pogorszenie nastrojów wokół maluchów i średniaków, jednak jest szansa na poprawę.