Od początku roku na wykresie S&P 500 trwa spadkowa korekta. Na razie nie można na jej podstawie stwierdzić końca trendu wzrostowego. Przemawiają za tym dwa fakty. Po pierwsze, dotychczasowy zasięg przeceny jest taki sam, jak w październiku 2004 r. Wtedy po blisko 4-proc. korekcie powróciła chęć do zakupów, dzięki którym indeks wzrósł do najwyższego poziomu od sierpnia 2001 r. Drugim, znacznie istotniejszym argumentem, pozostawiającym wciąż spore szanse na powrót do wzrostu, jest to, że notowania znajdują się nad ważnym wsparciem. Wyznacza je strefa rozciągająca się od 1150 do 1170 pkt. To ona przez pierwszych 10 miesięcy 2004 r. blokowała możliwość trwałej zwyżki. Teraz, kiedy już udało się ją pokonać, uzasadnione są oczekiwania, że będzie sprzyjała bykom.
Trwającą od trzech tygodni zwyżkę można traktować jako ruch powrotny do omawianej strefy. Posiadacze akcji w obecnym momencie nie mają więc powodów do ich sprzedaży. Ci, którzy myślą o kupnie, powinni się wstrzymać do pierwszych oznak powrotu kupujących. Wtedy warto będzie otworzyć długie pozycje i chronić je dość bliskimi zleceniami stop, które w przypadku indeksu można ustawić już w okolicy 1130-1140 pkt. Kluczem do oceny średnioterminowej sytuacji jest więc omawiana strefa wsparcia. Sygnały sprzedaży pojawią się po jej przełamaniu i wtedy trzeba będzie liczyć się z przeceną przynajmniej do kolejnego wsparcia na 1060 pkt.
Mniej korzystnie wygląda sytuacja na wykresie Nasdaq Composite. Tutaj w średnim terminie obowiązuje trend boczny, którego górne ograniczenie przed trzema tygodniami zatrzymało krótkoterminowy trend wzrostowy. Trwająca od tego czasu przecena doprowadziła do przełamania linii wzrostu, co pod znakiem zapytania postawiło możliwość powrotu do zwyżki. Wzrosło natomiast ryzyko powrotu do dolnego ograniczenia trendu bocznego, które znajduje się przy 1750 pkt. Z kupnem akcji lepiej wstrzymać się do czasu, kiedy indeks rynku technologicznego wybije się ponad ostatni szczyt (2178 pkt). Znajdzie się wtedy najwyżej od czerwca 2001 r., potwierdzając dominującą pozycję byków na rynku.