Podczas pierwszej sesji stycznia WIG20 osiągnął najwyższą wartość (1967 pkt) w zapoczątkowanym przed dwoma laty trendzie wzrostowym. Zwyżce towarzyszył jednak przeciętny wolumen, a na wykresie świecowym powstała złowieszcza spadająca gwiazda. Przecena z następnego dnia potwierdziła jej negatywną wymowę. Trend krótkoterminowy zmienił się na spadkowy. Kurs zniżkował przez kolejne trzy tygodnie. Z pomocą przyszła bykom dopiero średnioterminowa linia trendu wzrostowego. Znajduje się ona w okolicy 1810 pkt. Po osiągnięciu tego poziomu przez WIG20 na rynku ponownie zaczęli przeważać kupujący, którzy w ciągu kilku sesji podnieśli kurs o 100 pkt. Ryzyko załamania średnioterminowego trendu wzrostowego zostało więc wyraźnie oddalone. Trudno jednak w obecnym momencie stwierdzić, czy w najbliższej przyszłości uda się przebić opór tworzony przez szczyt z pierwszej sesji roku, a jeżeli tak, to czy warto będzie to uznać za sygnał kupna. Wprawdzie taka możliwość wynika z samego trendu, ale ograniczać ją będzie pogarszający się obraz wskaźników technicznych. Wydaje się więc, że na obecnym poziomie najlepszym rozwiązaniem jest wstrzymanie się od zawierania transakcji. Do szczytu brakuje już niewiele ponad 3%. Im odległość ta będzie mniejsza, tym presja podaży będzie większa i tym samym potrzebny będzie coraz większy kapitał do podciągania kursów. Jeżeli zabraknie go choć na moment, to możemy być świadkami podobnych spadkowych sesji jak w pierwszym lub trzecim tygodniu stycznia. Wtedy wykres indeksu blue chips dość szybko powinien wrócić do ostatniego dołka. Na wykresie powstanie albo podwójny szczyt, albo sekwencja coraz niżej położonych szczytów. Gdyby więc notowania dalej zniżkowały (poniżej 1810 pkt), to trend spadkowy stanie się faktem, a jego zasięg będzie można szacować na 1650 pkt.

Z drugiej strony, nie można wykluczyć, że nie braknie pieniędzy na wyciągnięcie WIG20 ponad ostatni szczyt. Wtedy warto będzie mieć w pamięci charakter trwającego od kilku miesięcy rynku byka. Okazuje się bowiem, że po wybiciu w górę bardziej opłacalna była do tej pory krótkoterminowa sprzedaż.