Reklama

W styczniu wygrały BZ WBK i SEB

Początek roku nie był udany dla funduszy inwestycyjnych. W styczniu spadły ceny akcji i obligacji. Najefektywniej pieniędzmi inwestorów zarządzały: BZ WBK i SEB. Należący do BZ WBK fundusz Arka Akcji skutecznie ograniczył straty na spadkowym rynku. Jak? Nie wiadomo, bo to jest know-how towarzystwa.

Publikacja: 04.02.2005 06:57

TFI BZ WBK i SEB zdobyły w styczniu po 7 punktów. Pierwsze z nich wypadło najlepiej w kategorii fundusze agresywne, a drugie - fundusze obligacji. Poza tym, oba towarzystwa zdobyły punkty za dobre w stosunku do konkurentów wyniki portfeli stabilnego wzrostu i zrównoważonych.

Punktowane fundusze to: Arka Akcji (pierwszy w grupie podmiotów agresywnych; jest to jednak nagroda za najmniejszą na rynku stratę - 0,05%); Arka Ochrony Kapitału (drugi w grupie pieniężnych, 0,57% zysku), Arka Stabilnego Wzrostu (trzeci w swojej kategorii, 0,52% zysku), Arka Zrównoważony (trzecie miejsce w swojej grupie; wartość jednostki bez zmian). A w SEB: fundusz obligacji SEB 2 (pierwszy w swojej kategorii; stopa zwrotu 0,98%), stabilnego wzrostu (drugi; 0,76% zysku) oraz zrównoważony (też drugi; wzrost wartości jednostki o 0,79%).

"Tajemnicze" inwestycje Arki

W jaki sposób Arce Akcji udało się zminimalizować straty na spadkowym rynku? - To rezultat właściwego doboru spółek. Nie jesteśmy funduszem odwzorowującym skład indeksów giełdowych - wyjaśnia Michał Zimpel, dyrektor inwestycyjny w BZ WBK AIB. Nie chce jednak podać żadnych szczegółów dotyczących inwestycji w styczniu. - Nie będę ujawniać, jakie mamy akcje w portfelu. To jest nasze know-

-how. Chwalimy się wynikami, a skład aktywów jest naszą tajemnicą - mówi M. Zimpel. Przyznaje tylko, że w styczniu w portfelu nie było "remanentu". - Inwestujemy w spółki, które rynek docenia niezależnie od koniunktury - przekonuje specjalista. Uczestnicy funduszy, którzy chcą wiedzieć co to za firmy, muszą poczekać na publikację sprawozdania finansowego za 2004 r.

Reklama
Reklama

Z komunikatów przekazywanych przez fundusz w 2004 r. wynikało, że poważnie angażuje się on w mniejsze spółki, o stosunkowo niskiej płynności (informacje dotyczyły przekroczenia 5-proc. udziału w kapitale spółki). Dotyczyło to m.in. Jelfy, Rafako i Oławy. Według zarządzających konkurencyjnymi funduszami, taka strategia dawała dobre efekty, ale była bardzo ryzykowana. - Szukamy wartości w spółkach, ale nie zapominamy przy tym o płynności akcji - mówi M. Zimpel.

Przypomnijmy, że w styczniu ceny papierów na warszawskiej giełdzie spadały. Działo się to w pierwszych trzech tygodniach nowego roku. Później sytuacja się poprawiła, ale i tak cały miesiąc zakończył się dla indeksów giełdowych na minusie. WIG stracił 2,4%, a WIG20 - 3,7%. W efekcie wszystkie fundusze o strategii agresywnej zanotowały straty. Najwięcej, o prawie 2,7%, obniżyła się wartość jednostki BPH Akcji.

Dobrze na tle konkurencji wypadły też należące do BZ WBK fundusze zrównoważony i stabilnego wzrostu. Pierwszy z nich zaczął stopniowo "wychodzić" na rynki zagraniczne. W drugim przypadku przyczyną dobrych efektów był - według M. Zimpla - udział spółek o większej kapitalizacji (fundusz nie może inwestować w firmy o kapitalizacji mniejszej niż 250 mln zł).

Wzrosła rentowność obligacji

Styczeń nie był też udanym miesiącem dla funduszy dłużnych. Rentowność obligacji 5-letnich wzrosła z 6,15% do 6,26%. Mimo to większość podmiotów inwestujących na rynku obligacji osiągnęło zyski, chociaż nie przekraczające 1%. Trzy fundusze (Allianz, DWS i PKO/Credit Suisse) zakończyły jednak miesiąc na minusie.

Najwięcej, 0,98%, zarobił w styczniu SEB 2. - Fundusz inwestuje w obligacje skarbowe, które stanowią obecnie ok. 60% portfela, i papiery komercyjne. Ok. 10% aktywów przypada na obligacje PKP, które mają gwarancje Skarbu Państwa - wyjaśnia Wojciech Rostworowski, dyrektor inwestycyjny w SEB. Fundusz inwestuje też w obligacje Europejskiego Banku Inwestycyjnego i innych zagranicznych emitentów. - Pozycje te mają prawie 100-proc. zabezpieczenie przed ryzykiem walutowym - mówi specjalista. Papiery wchodzące w skład portfela mają stosunkowo krótki termin zapadalności, wynoszący średnio mniej niż 3 lata.

Reklama
Reklama

Problem z wyceną aktywów

O funduszu SEB 2 dużo mówiło się w ub.r., w okresie silnych spadków na rynku obligacji. Jego wyniki znacząco różniły się od konkurencji. Przypuszczano wtedy, że jest to spowodowane tzw. liniową wyceną papierów komercyjnych wchodzących w skład portfela (przy takiej wycenie wartość papierów nie zależy od sytuacji na rynku). W efekcie fundusz nie tracił, gdy spadały jednostki uczestnictwa innych podmiotów. Jednak w przypadku, gdy byłby zmuszony sprzedać nierynkowo wyceniane obligacje, wartość jednostki mogłaby się znacząco obniżyć.

- Były pogłoski na rynku, że mamy jakieś ukryte straty - mówi W. Rostworowski. - W tym roku zmieniliśmy zasady wyceny. Wszystko, co się da, wyceniamy teraz liniowo. Przy okazji zmiany ujawnił się dodatkowy zysk - dodaje.

SEB ma jeszcze jeden fundusz obligacji - SEB 5. Ten wypadł w styczniu nieco gorzej. Zarobił 0,43%, co dało mu piąte miejsce wśród podmiotów inwestujących na rynku papierów dłużnych. - SEB 5 lokuje w obligacje skarbowe. To fundusz bardziej agresywny. Wykorzystuje krótkoterminowe wahania cen na rynku. Średni termin zapadalności portfela wynosi ok. 5 lat - twierdzi W. Rostworowski.

Zdecydowanie najbardziej opłacalne było w styczniu inwestowanie w obligacje nominowane w dolarach. Najwięcej, bo aż 5,81%, zarobił KB Dolar. Drugie miejsce zajął CitiObligacji Dolarowych. Problem jednak w tym, że obydwa podmioty mają charakter zamknięty. Nie dysponowaliśmy wczoraj wartością certyfikatów na koniec stycznia.

Pomógł silny dolar

Reklama
Reklama

Wśród funduszy otwartych (zgodnie z wyceną na koniec miesiąca) najwięcej zarobił BPH Dolarowych Obligacji (5,01%). Drugie miejsce zajął Pioneer Obligacji Dolarowych, a trzecie - ING Obligacji Dolarowych. Kilkuprocentowe zyski tych funduszy to efekt osłabienia złotego. Nasza waluta straciła w styczniu 4,33% wobec dolara.

W dłuższym horyzoncie czasowym, tj. ostatnich 12 miesięcy, najbardziej opłacalne były inwestycje w akcje. Liderem pozostaje Arka Akcji, która w tym okresie zarobiła ponad 29%. Drugie miejsce zajmuje UniKorona Akcje, a trzecie - DWS Akcji Plus. Najgorsze efekty dały natomiast inwestycje w papiery nominowane w dolarach. Przyniosły straty sięgające nawet kilkunastu procent.

Jak liczymy punkty

Od nowego roku zmieniliśmy zasady sporządzania rankingu funduszy. W łącznej punktacji, jaką zbierają TFI, nie uwzględniamy funduszy zamkniętych i mieszanych. Po pierwsze dlatego, że nie są one wyceniane każdego dnia, a po drugie ze względu na to, iż mają bardzo różne strategie inwestycyjne. W efekcie porównywanie stóp zwrotu traci sens. Podajemy jednak wyniki tych funduszy w tabeli zgodnie z ostatnimi wycenami certyfikatów, które były dostępne 31 stycznia.

Pozostałe zasady są bez zmian. Punktujemy fundusze, które w poszczególnych grupach osiągnęły najwyższe miesięczne stopy zwrotu. Fundusze analizujemy w następujących grupach: agresywne, zagraniczne akcyjne, zagraniczne papierów dłużnych, zrównoważone, stabilnego wzrostu obligacyjne oraz pieniężne. Najlepszy fundusz w danej grupie otrzymuje trzy punkty, drugi - dwa punkty, a trzeci - jeden punkt. Wyniki sumujemy i na tej podstawie tworzymy ranking towarzystw, które najlepiej zarządzają pieniędzmi inwestorów.

Reklama
Reklama

Punktacja w styczniu

BZ WBK AIB, SEB lllllll

TFI Banku Handlowego llllll

Pioneer/Pekao, TFI BPH lllll

Commercial Union lll

Reklama
Reklama

PKO/Credit Suisse,

Union Investment, Skarbiec, Warta ll

ING l

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama