Na rynku - mimo nadchodzących podwyżek - spokój. Mimo że za niepełne 3 tygodnie wchodzi 22-proc. stawka na usługi dostępu do internetu, operatorzy nie obniżają cen netto, aby złagodzić efekt podwyżek. Nie uczynił tego największy gracz - Telekomunikacja Polska. Spółka przypomina, że klienci mają prawo do odzyskania do 760 zł zapłaconego podatku przy rozliczeniu tegorocznego PIT. - Staramy się zapewnić klientom wszelkie możliwości odliczeń - mówi Barbara Górska, rzecznik TP. - M.in. wyjaśniamy kwestie, co zrobić, jeżeli z podatku rozliczają się małżonkowie, do których przychodzi tylko jedna faktura - dodaje. Użytkownicy najtańszej wersji Neostrady - zamiast dotychczasowych 59 zł - zapłacą więc 72 zł.
Będą podwyżki
Cen netto dostępu do internetu nie zmienili też czołowi operatorzy alternatywni. - Nie jest to możliwe z uwagi na niskie marże na te usługi - tłumaczy Helena Żuraw. Większość modyfikuje jednak dotychczasową ofertę i wprowadza dodatkowe promocje. Np. Netia zaproponowała zainteresowanym podstawową usługą stałego dostępu do sieci Net24 aktywację i modem za złotówkę. Spółka liczy na dalszy wzrost liczby abonentów. - Niedawno świętowaliśmy podłączenie 20-tys. użytkownika Net24 - informuje Jolanta Ciesielska, rzecznik prasowy Netii. Operatorzy zapowiadają też wzrost przepustowości.
Kablówki zbijają ceny
Część podwyżki przejmują za to na siebie sieci kablowe. - Do tej pory obowiązywało zwolnienie z VAT-u, przez co nie mogliśmy odliczać VAT-u naliczonego w cenie dostępu do sieci szkieletowej TP. Dla nas były to poważne koszty, znacznie większe, niż w przypadku operatorów telekomunikacyjnych - wyjaśnia Jerzy Straszewski, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Komunikacji Kablowej. - Od 1 marca to się zmienia, dlatego możemy zaproponować klientom obniżkę cen - dodaje.