W minionym tygodniu indeks S&P 500 dotarł do oporu tworzonego przez szczyt z końca 2004 roku (1213 pkt). Wprawdzie jest to tylko krótkoterminowa bariera, ale do momentu, kiedy nie zostanie przekroczona, do kupna akcji należy podchodzić ostrożnie. Warto przy tym pamiętać, że w średnim terminie na wykresie trwa trend wzrostowy i szanse na jego kontynuację są spore. Ewentualne niepowodzenie przy forsowaniu wspomnianego oporu zrodzi okazję do kupna na niższych poziomach. Cofnięcie indeksu nie powinno być jednak głębsze niż do 1160 pkt. Gdyby doszło do pokonania znajdującego się tutaj wsparcia, to na wykresie powstanie podwójny szczyt. Mimo krótkoterminowego charakteru formacji, jej ukształtowanie będzie miało poważniejsze konsekwencje, niż może się to wydawać. Po przekroczeniu linii sygnalnej, wartość indeksu powinna spaść do 1115 pkt. To oznacza, że przełamana zostanie średnioterminowa linia hossy (1170 pkt). Scenariusz ten wiąże się także ze spadkiem poniżej strefy 1140-1150 pkt, która do niedawna stanowiła poważny opór. Efektem takiego rozwoju sytuacji może być dalsza przecena, sięgająca przynajmniej 1060 pkt. Jeżeli kurs zatrzymałby się na tej wysokości, to będzie można mówić, że w średnim terminie trend jest boczny. W przeciwnym wypadku zmieni się na spadkowy.

Ten pesymistyczny scenariusz ma jednak mniejsze szanse realizacji niż kontynuacja rynku byka. Za zwyżką zarówno w średnim, jak i w długim terminie przemawia kilkuletnia odwrócona głowa z ramionami. Jej linia szyi znajduje się tuż powyżej 1150 pkt i została przełamana w listopadzie 2004 roku. Wysokość formacji, a tym samym potencjalny zasięg nowego trendu wynosi aż 400 pkt. Zrealizowanie tak optymistycznej prognozy oznaczałoby, że indeks szerokiego rynku dotrze do szczytu, który został ustanowiony w marcu 2000 roku na wysokości 1527 pkt.

Znacznie bliżej historycznego rekordu (11 723 pkt) jest średnia przemysłowa Dow Jones. Podobnie jak w przypadku S&P500, wcześniej indeks ten musi poradzić sobie z krótkoterminowym oporem tworzonym przez szczyt z 28 grudnia 2004 roku (10 855 pkt).